Adam Z. od sprawy Ewy Tylman znów przed sądem. Nocne zeznania wróciły jak bumerang

3 godzin temu
Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok uniewinniający Adama Z. Sprawa oskarżonego w związku ze śmiercią Ewy Tylman mężczyzny zostanie rozpatrzona po raz czwarty przez sąd pierwszej instancji.


We wtorek Sąd Apelacyjny w Poznaniu wydał prawomocne orzeczenie, na mocy którego sprawa Adama Z. ponownie trafi do Sądu Okręgowego. Sędziowie przychylili się do wniosków prokuratury oraz pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, czyli ojca Ewy Tylman, uchylając tym samym wyrok z marca 2025 roku. Jest to kolejny zwrot w postępowaniu, które toczy się od ponad dekady i dotyczy tragicznych wydarzeń z listopada 2015 roku.

Uzasadnienie decyzji sądu


Głównym powodem uchylenia zaskarżonego wyroku była ocena dowodów zgromadzonych w początkowej fazie śledztwa. Sąd Apelacyjny wskazał w uzasadnieniu, iż Adam Z. mógł być przesłuchany w nocy bez udziału obrońcy, a treść tych wyjaśnień ma istotne znaczenie dla odtworzenia przebiegu zdarzeń. To właśnie podczas tamtych czynności mężczyzna miał opisać moment, w którym Ewa Tylman wpadła do Warty, oraz przyznać, iż nie udzielił jej pomocy.

Obrona oskarżonego konsekwentnie wnosiła o utrzymanie uniewinnienia w mocy, argumentując, iż dotychczasowe trzy procesy nie dostarczyły twardych dowodów winy. Sąd drugiej instancji uznał jednak, iż materiał dowodowy wymaga ponownej, wnikliwej analizy przez sąd niższej instancji.

Chronologia procesów Adama Z.

Postępowanie w sprawie śmierci Ewy Tylman charakteryzuje się wyjątkową złożonością prawną. Pierwszy proces ruszył w styczniu 2017 roku i zakończył się uniewinnieniem w kwietniu 2019 roku. Sąd Apelacyjny uchylił ten wyrok w 2020 roku.

Drugi proces, prowadzony w latach 2021–2022, również zakończył się uznaniem Adama Z. za niewinnego, co ponownie zostało zakwestionowane przez sąd wyższej instancji w grudniu 2023 roku.

Trzecia próba rozstrzygnięcia sprawy przed Sądem Okręgowym zakończyła się 25 marca 2025 roku tożsamym wyrokiem uniewinniającym. Sąd nie znalazł wówczas podstaw nie tylko do skazania za zabójstwo, ale także za nieudzielenie pomocy. Adam Z. trzykrotnie opuszczał już salę sądową jako osoba niewinna w świetle pierwszej instancji.

Okoliczności zaginięcia i akt oskarżenia


Ewa Tylman zaginęła 23 listopada 2015 roku, gdy po imprezie wracała do domu w towarzystwie Adama Z. Kamery monitoringu zarejestrowały parę w okolicach mostu św. Rocha w Poznaniu. Ciało kobiety wyłowiono z Warty dopiero po kilku miesiącach. Ze względu na zaawansowany rozkład zwłok, biegli lekarze medycyny sądowej nie byli w stanie wskazać bezpośredniej przyczyny zgonu, co stanowi kluczową trudność dowodową w tej sprawie.

Według prokuratury, Adam Z. miał zepchnąć kobietę ze skarpy, a następnie wrzucić ją nieprzytomną do rzeki, co zakwalifikowano jako zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Jest to zbrodnia zagrożona karą dożywotniego pozbawienia wolności.

Skutki prawne i dalsze kroki


Wtorkowy wyrok Sądu Apelacyjnego jest ostateczny w kwestii skierowania sprawy do ponownego rozpoznania. Oznacza to, iż cały proces dowodowy musi zostać przeprowadzony raz jeszcze. Sąd Okręgowy w Poznaniu będzie musiał ponownie przesłuchać świadków oraz ocenić wiarygodność protokołów z przesłuchań oskarżonego.

Oskarżyciele posiłkowi, w tym ojciec zmarłej, konsekwentnie dążą do skazania, opierając się na poszlakach i relacjach funkcjonariuszy policji, którym Adam Z. miał opowiedzieć o przebiegu zdarzenia w nocy po zaginięciu. Obrona zapowiada dalszą walkę o uniewinnienie, podkreślając prawo oskarżonego do rzetelnego procesu i domniemanie niewinności w obliczu braku bezpośrednich dowodów zbrodni.

Idź do oryginalnego materiału