Afera Zondacrypto. Szef PKOl został po północy wywieziony z gmachu prokuratury

1 godzina temu

W piątek po północy prezes PKOl Radosław P. został wywieziony z gmachu katowickiej prokuratury, gdzie trwało jego przesłuchanie. Nie wiadomo czy oznacza to zakończenie czynności z jego udziałem, czy też będą one kontynuowane w piątek. Radosław P. miał dostać od Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro za rzekome "wstawiennictwo" ws. problemów giełdy kryptowalut Zondacrypto.

PAP/Kasia Zaremba
Radosław P. usłyszał zarzuty w związku ze sprawą giełdy Zondacrypto

Kilkanaście minut po północy funkcjonariusze wyprowadzili Radosława P. do samochodu przed budynkiem prokuratury i odjechali w nieznanym kierunku. Grupa dziennikarzy czekała przed prokuraturą licząc, iż któryś z prokuratorów lub obrońców P. udzieli im informacji.

Radosław P. usłyszał w czwartek zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością - przekazał w na portalu X minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek. "Prokuratura przedstawiła dziś Radosławowi P. zarzuty karne z art. 230 par. 1 i 302 par. k.k. tj. płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością" - napisał Żurek. Zgodnie z Kodeksem karnym zarzut z art. 230 jest zagrożony karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia, a z art. 302 do dwóch lat pozbawienia wolności.

Postępowanie ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia br. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.

Na początku sierpnia br. śledztwo ws. Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka, który zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi w tej chwili śląski wydział PK.

Afera Zondacrypto. Szef PKOl Radosław P. usłyszał zarzuty

W czwartek rano policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali prezesa PKOl. Został przewieziony do prokuratury prowadzącej śledztwo, a krótko po godz. 16 doprowadzony do wydziału PK w Katowicach. Na pytanie dziennikarzy, czy czuje się ofiarą, szef PKOl odpowiedział w Katowicach, iż "bardzo dużą". - Polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego będzie. Zobaczymy, kto jest winny - skomentował Radosław P.

W czwartek wieczorem TVN24 podał, iż wobec narastających problemów Zondacrypto, Radosław P. zdołał odzyskać całość zainwestowanego kapitału. W ten sposób miał zostać potraktowany w sposób uprzywilejowany względem innych klientów, których wypłaty zablokowano.

ZOBACZ: Europoseł KO zwrócił się do wyborców PiS. "Chciałem was przeprosić"

Z kolei zarzut płatnej protekcji i powoływania się na wpływy może - według TVN24 - dotyczyć powoływania się przez szefa PKOl na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumenta i podjęcia się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala.

W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 publikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynikało, iż Radosław P. miał dostać od Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome "wstawiennictwo" ws. problemów giełdy kryptowalut z UOKiK. Pytany przez TV Republika o doniesienia mediów, prezes PKOl zapewnił, iż sam zapłacił za zegarek, a Kral jedynie pomógł mu w zakupie.

Giełda kryptowalut Zondacrypto. Żurek o postępowaniu: JEst naprawdę trudne

Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W kwietniu br. Radosław P. informował, iż jeżeli do końca miesiąca do PKOl nie wpłynie kolejna transza środków z Zondacrypto, Komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.

Wieczorem w TVN24 szef MS powiedział, iż w ustaleniach prokuratury co do szefa PKOl są „jeszcze inne okoliczności”. Dopytywany, o jakie okoliczności chodzi, odpowiedział: - Wiem, iż są jeszcze różne inne wątki wobec tego pana sprawdzane. Natomiast do momentu, kiedy pojawią się zarzuty, na pewno nie będziemy o nich informować przez media - dodał.

ZOBACZ: 36-latek zmarł po brutalnym pobiciu. Policja wystosowała apel

Dopytywany, czy Radosław P. interesuje prokuraturę tylko w kontekście zegarka czy także w kontekście jego związków jako szefa PKOl-u, Żurek przypomniał, iż "toczą się jeszcze postępowania w prokuraturze gdańskiej, które dotyczą jakichś działań pana P. i jego biznesowo-sportowych przedsięwzięć".

Podczas konferencji minister pytany o ewentualne kolejne zatrzymania w śledztwie dotyczącym tej giełdy kryptowalut zapewnił, iż wszelkie informacje dotyczące zatrzymań, wszelkich czynności procesowych, będą podawane na bieżąco.

- To postępowanie jest naprawdę trudne, ale nastąpił przełom i myślę, iż kolejne tygodnie będą pokazywać kolejne działania prokuratury - ocenił prokurator generalny.

WIDEO: "Pachnie Braunem". Minister edukacji o apelu biskupów ws. edukacji zdrowotnej
Idź do oryginalnego materiału