Do mieszkania prezesa stowarzyszenia Marsz Niepodległości weszli uzbrojeni policjanci. Powodem interwencji było internetowe zgłoszenie o rzekomym morderstwie i próbie samobójczej. Zdarzenie okazało się fałszywym alarmem. Organizatorzy marszu nie kryją oburzenia, a policja tłumaczy, iż przy tego typu informacjach musi działać natychmiast.