Amerykanie w szoku. Chińskie AI coraz potężniejsze. Gorączkowe narady w Białym Domu

bejsment.com 2 godzin temu

Chiński model Kimi K3 zaszokował amerykański świat technologii. W Białym Domu trwa gorączkowa debata na temat postępowania wobec chińskiej sztucznej inteligencji. Administracja Trumpa walczy z pytaniem: jak zareagować na możliwość, iż czołowa chińska firma technologiczna Moonshot AI wykradła amerykańską własność intelektualną w celu stworzenia swojego najnowszego modelu sztucznej inteligencji? Według najnowszych badań Kimi 3 może być najlepszym otwartym modelem AI na świecie.

Kimi K3 jest niemal tak samo potężny jak najlepsze rozwiązania z Doliny Krzemowej, ale kosztuje ułamek ceny. Dla administracji Trumpa to sygnał alarmowy. Sekretarz handlu Scott Bessent wybuchł gniewem na platformie X, grożąc sankcjami i umieszczeniem chińskich firm na czarnej liście. „To nie jest otwarte źródło, to kradzież na skalę przemysłową!” – grzmiał.

Jeszcze ostrzej wystąpił doradca prezydenta Michael Kratsios, oskarżając Moonshot AI o wykorzystanie modelu Fable firmy Anthropic i nielegalne pozyskanie procesorów Nvidia. Tyle iż nie przedstawił żadnych dowodów. W Białym Domu gwałtownie zaczęły krążyć głosy sceptyczne. „To nie ma sensu” – mówią anonimowo urzędnicy, zwracając uwagę, iż Kimi K3 w wielu testach prześciga rzekomo skopiowany amerykański model.

W administracji trwa zażarta wojna frakcji. Bessent i Kratsios domagają się twardej ręki i odwetu wobec Pekinu. Sekretarz handlu Howard Lutnick ostrzega jednak przed porywaniem się z motyką na słońce – drastyczne sankcje mogą zaszkodzić amerykańskim start-upom, które polegają na tanich, otwartych modelach. W tym tygodniu prawie 200 założycieli młodych firm wystosowało do Trumpa dramatyczny apel: nie odcinajcie nas od chińskiego AI, bo sami się udusimy bez dostępu do niedrogiej technologii.

Tymczasem Centrum Standardów AI przy Departamencie Handlu, współpracując z brytyjskimi ekspertami, stwierdziło chłodno: Kimi K3 wciąż jest krok za amerykańskimi gigantami. Ale to najpotężniejszy model otwarty na świecie. I to wystarczy, by w Waszyngtonie zawrzało.

Prezydent Donald Trump milczy. Debatę prowadzą jego doradcy, którzy nie potrafią się zgodzić, czy stanąć do otwartej wojny technologicznej z Chinami, czy wycofać się na bezpieczną pozycję. Decyzja nie zapadła. A czas ucieka.

Idź do oryginalnego materiału