Wrzucenie pliku gotówki do wpłatomatu wydaje się czynnością równie anonimową, co wrzucenie monety do parkometru – w końcu to tylko automat, nie urzędnik za szybą. W rzeczywistości nowoczesny bankomat z funkcją wpłaty potrafi przyjąć jednorazowo od 50 do 200 banknotów, co pozwala wpłacić naprawdę sporą sumę w kilkanaście sekund – a każda taka operacja, podobnie jak wypłata dużej kwoty, trafia dokładnie do tych samych systemów monitorujących, co przelew zlecony w oddziale czy aplikacji.
Plik gotówki w bankomacie. Fot. Warszawa w Pigułce65-70 tysięcy złotych to granica, po której zgłoszenie jest już obowiązkowe
Podstawą prawną całego mechanizmu jest ustawa z 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, która nakłada na banki obowiązek zgłaszania do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej każdej transakcji przekraczającej równowartość 15 000 euro – przy obecnych kursach odpowiada to sumie w granicach 65-70 tys. zł. Przepis nie rozróżnia przy tym kanału operacji: dotyczy zarówno wpłaty i wypłaty gotówkowej, jak i zwykłego przelewu, więc z punktu widzenia banku nie ma znaczenia, czy pieniądze fizycznie wrzucono do wpłatomatu, czy przelano przez aplikację. Samo przekroczenie progu nie oznacza automatycznej blokady środków ani wszczęcia kontroli podatkowej – operacja zostaje zrealizowana, a dane trafiają do rejestru GIIF, gdzie dopiero dalsza analiza decyduje, czy sprawa zostanie przekazana Krajowej Administracji Skarbowej.
Zdecydowanie mniej oczywiste dla przeciętnego klienta jest to, iż algorytmy bankowe wcale nie czekają biernie na przekroczenie tej jednej, okrągłej granicy. Systemy antyprzestępcze są zaprogramowane do wykrywania tak zwanego szatkowania transakcji – jeżeli ktoś spróbuje ominąć próg, wpłacając na przykład po 10 tys. zł dziennie przez tydzień zamiast jednej większej kwoty naraz, system i tak połączy te operacje w całość i wyśle sygnał ostrzegawczy, traktując to jako próbę obejścia przepisów, a nie serię niepowiązanych wpłat. Podejrzenie mogą wzbudzić też inne wzorce: nietypowo wysoka wpłata w porównaniu z dotychczasową historią rachunku, wpłaty od wielu różnych osób w krótkim czasie czy nagła zmiana zachowania klienta, który przez lata płacił wyłącznie kartą, a nagle zaczyna regularnie wypłacać duże sumy gotówki.
Wypłata może zostać wstrzymana choćby na 96 godzin
To, co realnie odróżnia dużą wypłatę od dużej wpłaty, to praktyczne konsekwencje samej operacji w czasie. Przy wpłacie pieniądze i tak trafiają na konto natychmiast, a cała procedura weryfikacyjna toczy się już po fakcie, w tle. Przy wypłacie ustawa daje bankowi realne narzędzie do wstrzymania wydania gotówki – po zgłoszeniu transakcji do GIIF operacja może zostać zatrzymana na czas do 24 godzin, a jeżeli sam GIIF uzna zgłoszone ryzyko za poważne, blokada rachunku lub konkretnej transakcji może wydłużyć się aż do 96 godzin, zanim sprawa trafi dalej, zwykle do prokuratury. Dla kogoś planującego jednorazową, dużą wypłatę gotówki – na przykład na zakup samochodu czy zadatek za mieszkanie – oznacza to, iż warto uprzedzić bank z wyprzedzeniem, zamiast zakładać, iż bankomat czy okienko kasowe wydadzą żądaną kwotę od ręki.
Praktyczna rada dla wszystkich, kto planuje operację zbliżającą się do progu 15 tys. euro, sprowadza się do udokumentowania źródła pieniędzy, zanim jeszcze padnie jakiekolwiek pytanie – umowa sprzedaży, wypłata z lokaty, spadek czy inny jasny tytuł prawny pozwala zamknąć temat jednym wyjaśnieniem, zamiast tygodniami czekać na odblokowanie środków. Osoby regularnie obracające gotówką z racji charakteru swojej działalności są w tym kontekście w naturalnie lepszej sytuacji niż ktoś, kto operację tego typu przeprowadza pierwszy raz od lat – systemy analizujące ryzyko biorą pod uwagę nie tylko samą kwotę, ale i to, na ile dana transakcja odbiega od typowego zachowania konkretnego klienta.

1 godzina temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·