- Czasem siedząc w metrze czy tramwaju i udostępniając komunikat o osobie zaginionej, zastanawiam się, czy w ogóle zorientowalibyśmy się, iż ona gdzieś obok nas jest, czy podnieślibyśmy na nią wzrok znad telefonu - mówi Izabela Jezierska-Świergiel z fundacji ITAKA.