Rutynowa kontrola drogowa na ulicach Tychów przerodziła się w poważną sprawę kryminalną. Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą zatrzymali 36-latka, który w swoim samochodzie i mieszkaniu składował tysiące paczek nielegalnych papierosów, tytoń oraz ogromną sumę gotówki. Skarb Państwa mógł stracić na tym procederze dziesiątki tysięcy złotych.
Wszystko zaczęło się w czwartek, 4 lutego, kiedy mundurowi postanowili zatrzymać do kontroli czarne BMW. Kierowca, 36-letni tyszanin, prawdopodobnie nie spodziewał się, iż policjanci zajrzą na tylną kanapę jego auta. To właśnie tam funkcjonariusze znaleźli pierwsze kartony papierosów bez polskich znaków akcyzy.
Przeszukanie mieszkania: tytoń, gotówka i tajemnicza substancja
Znalezisko w samochodzie było jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Funkcjonariusze natychmiast udali się do miejsca zamieszkania mężczyzny, gdzie odkryli prawdziwy magazyn kontrabandy. W toku przeszukania zabezpieczono:
- Blisko 2000 paczek papierosów bez akcyzy,
- 3 kilogramy sypkiego tytoniu,
- 95 litrów nieustalonej substancji (zabezpieczonej w bańkach do dalszych badań),
- 130 tysięcy złotych w gotówce – pieniądze te mogą pochodzić z nielegalnego handlu.
Śledczy oszacowali, iż gdyby towar trafił na czarny rynek, Skarb Państwa straciłby z tytułu nieodprowadzonego podatku akcyzowego około 60 tysięcy złotych.
Surowe konsekwencje finansowe i karne
36-latek usłyszał już oficjalny zarzut. Dochodzenie w tej sprawie prowadzą tyscy kryminalni pod ścisłym nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tychach.
Handel tytoniem bez akcyzy to nie tylko uszczuplanie budżetu państwa, ale przede wszystkim przestępstwo karno-skarbowe. Tyszaninowi grozi teraz nie tylko przepadek zabezpieczonej gotówki i towaru, ale również bardzo wysoka grzywna oraz kara pozbawienia wolności.
źródło: KMP Tychy

2 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·