Były prezes ARN uniewinniony. Nowy świadek nie zmienił zdania sądu

2 godzin temu

Chodzi o sprawę z 2017 roku. Agencja Rozwoju Nysy rozpoczęła poszukiwania firmy, która zrealizowałaby remont dawnej Wojskowej Komendzie Uzupełnień przy ul. Marcinkowskiego. Chodziło o inwestycję wartą około 800 tys. zł.

Przetarg wygrał Grzegorz T., kuzyn Bogdana W. Jak informowali śledczy, panowie utrzymywali bliską relację towarzyską.

– Brali udział w uroczystościach rodzinnych oraz regularnie uczestniczyli w zajęciach sportowych, grając w badmintona – opisywał Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.

W toku postępowania kuzyn Bogdana W. przyznał, iż dowiedział się od niego o przetargu na remont budynku WKU. Prokuratura oparła zarzut o fakt, iż były prezes ARN – funkcję stracił przed miesiącem – nie złożył wymaganego przepisami prawa oświadczenia o tym, iż zachodzą okoliczności budzące wątpliwości co do jego bezstronności w postępowaniu przetargowym.

Sąd w Nysie byłego prezesa ARN uniewinnił

Bogdan W. nie przyznawał się do zarzucanych czynów. Utrzymywał, iż to była omyłka pisarska, a sytuacji winni są pracownicy ARN, którzy przyznali się do błędu. Podczas postępowania przed sądem w Nysie śledczy chcieli zwrócić uwagę na fakt, iż pracownik, który wziął na siebie odpowiedzialność wspomnianą sytuację potem awansował, ale ten wątek ostatecznie nie trafił do protokołu.

Sąd Rejonowy w Nysie pod koniec października minionego roku wydał wyrok uniewinniający Bogdana W. Sędzia Bartłomiej Madejczyk stwierdził, iż ówczesny prezes ARN działał niedbale, bo nie wyłączył się prawidłowo z postępowania przetargowego – zrobił to ustnie, nie podpierając tego stosownymi dokumentami – a także zatwierdził zamieszczenie ogłoszenia przetargowego w sieci i potem modyfikował jego treść.

– Pomimo nieprawidłowego zachowania oskarżonego, mogącego świadczyć o braku profesjonalizmu, czy wręcz niedbalstwie przy sporządzaniu dokumentów przetargowych, nie wykazano, by było to działanie celowe. A tylko wtedy możemy mówić o przestępstwie – stwierdził.

Ogłaszając wyrok sędzia zaznaczył, iż sąd badał sprawę tylko w granicach stawianego zarzutu, w tym przypadku występku przeciwko wiarygodności dokumentów.

Był nowy świadek, ale sąd w Opolu utrzymał wyrok w mocy

Z tym wyrokiem nie zgodzili się śledczy. Prokurator Kamila Orszak zaznaczała, iż sąd potwierdził udział Bogdana W. w czynnościach przetargowych. – Różnica jest tylko co do oceny znamion przestępstwa – mówiła.

Zdaniem śledczych, ówczesny prezes ARN miał pełną świadomość tego, co podpisuje. Sprawa trafiła na wokandę Sądu Okręgowego w Opolu. Podczas rozprawy wystąpił nowy świadek, były pracownik ARN.

„Świadek stwierdził, iż przetarg, który ostatecznie wygrał kuzyn prezesa ARN, był ustawiony, a w toku postępowania miało dojść choćby do zamiany kopert zawierających oferty” – relacjonowały „Nowiny Nyskie”.

Pełnomocnik Bogdana W. utrzymywał z kolei, iż zeznania nowego świadka są niewiarygodne, zaś jego klient protokół stwierdzający, iż nie pozostaje w relacji z oferentem podpisał przypadkiem i nie miało to skutków prawnych.

Ostatecznie Sąd Okręgowy w Opolu utrzymał w mocy wyrok sądu w Nysie. – Sąd uznał, iż zachowanie oskarżonego nie wyczerpywało artykułu 271 Kodeksu karnego, czyli poświadczenia nieprawdy – mówi sędzia Daniel Kliś, rzecznik SO w Opolu.

Wyrok jest prawomocny.

Były prezes ARN z zarzutami za nieprawidłowości w SIM Opolskie

Sąd uniewinnił Bogdana W. ws. przetargu, który wygrał jego kuzyn, ale nie oznacza to końca kłopotów byłego prezesa ARN. Miesiąc temu śledczy przedstawili mu cztery zarzuty związane z niegospodarnością i podejrzeniem działalności na szkodę innej spółki: SIM Opolskie.

To owoc zawiadomień, jakie na Bogdana W. złożyły Krajowy Zasób Nieruchomości oraz Najwyższa Izba Kontroli. Obie te jednostki wskazały, iż w czasie, gdy Bogdan W. stał na cele tej mieszkaniowej spółki – od wiosny 2022 roku do jesieni 2024 roku – w spółce doszło do takich nieprawidłowości, jak zakup szeregu drogich samochodów, nieuzasadnione i wysokie wydatki na promocję.

Śledczy zauważali, iż zarzuty te wiążą się również „naruszania przepisów dotyczących udzielania zamówień publicznych” przy zawieraniu umów.

Za czyny zarzucane przez prokuraturę w sprawie SIM Opolskie Bogdanowi W. grozi do 10 lat więzienia.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału