Bystrzyca Kłodzka. Brutalne nagranie w sieci. Są zarzuty dla czterech osób

1 tydzień temu

Cztery osoby usłyszały zarzuty w sprawie brutalnego zdarzenia wobec młodego mężczyzny. Do zatrzymań doszło po tym, jak w internecie pojawiło się nagranie dokumentujące przebieg sytuacji.

Policjanci z Bystrzycy Kłodzkiej zareagowali natychmiast po ujawnieniu materiału. W ciągu kilkunastu godzin wytypowali i zatrzymali trzech mężczyzn oraz kobietę. Zdarzenie miało miejsce we wrześniu ubiegłego roku, jednak przez wiele miesięcy nie zostało zgłoszone organom ścigania.

Jak przekazała prokuratura, trzej podejrzani usłyszeli zarzuty bezprawnego więzienia oraz naruszenia nietykalności cielesnej pokrzywdzonego. Kobieta odpowiada dodatkowo za udział w pobiciu, które skutkowało obrażeniami powyżej siedmiu dni, a także za posiadanie środków odurzających.

– Z tej grupy czterech osób trzy usłyszały zarzuty więzienia oraz naruszenia nietykalności cielesnej mężczyzny, który występuje na nagraniu. Czwartą osobą jest kobieta – mówi Prokurator Mariusz Pindera.

Trzy osoby przyznały się do zarzutów i złożyły wyjaśnienia. Wobec wszystkich zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym.

– Wszystkie te osoby, trzy z tej grupy, przyznały się do zarzutów i złożyły wyjaśnienia, które są w miarę spójne z przekazem wynikającym z nagrania. Na tej podstawie prokurator uznał, iż w tym przypadku zastosowane zostaną środki wolnościowe. Wszyscy zostali objęci dozorem policji oraz zakazem zbliżania się do pokrzywdzonego, natomiast wobec jednej osoby, na której ciążą poważniejsze zarzuty, zastosowano dodatkowo poręczenie majątkowe – mówi Prokurator Mariusz Pindera.

Śledczy ustalili również, iż w zdarzeniu brała udział jeszcze jedna osoba.

– To jest właśnie mężczyzna, który zginął w ostatni piątek w Bystrzycy Kłodzkiej, dlatego w tym przypadku postępowanie nie może być prowadzone. Ustalono jednak, iż również uczestniczył w tym zdarzeniu – potwierdza Prokurator Mariusz Pindera.

Prokurator podkreśla, iż sprawa ma charakter ścigany z urzędu i będzie prowadzona niezależnie od stanowiska pokrzywdzonego.

Za zarzucane czyny grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału