- Kiedy oczyszczaliśmy Rudę Śląską z żaboli, stosowaliśmy metodę "na pająka". Delikwenta rozciągało się za ręce oraz nogi i waliło młotem po kolanach, łokciach. Najczęściej po takiej akcji lądował na wózku inwalidzkim - zeznał w czwartek 26 lutego Marek K. ps. "Celebryta".