Chciał nagrać samochód z lotu ptaka. 14-letni pilot drona trafi przed sąd rodzinny

2 godzin temu

Chciał poćwiczyć manewry, ale naruszył zakaz lotu nad płocką rafinerią w Płocku!

Jak mówi rzeczniczka płockiej policji Monika Jakubowska, 14-letni pilot drona odpowie za to przed sądem rodzinnym.

Nad płocką rafinerią 14-letni pilot chciał nagrać samochód z lotu ptaka, zrobić zdjęcia oraz poćwiczyć manewry. Podczas lotu otrzymał komunikat o przekroczeniu zakazanej strefy. Dron został namierzony. Przyjechali pracownicy ochrony, którzy wezwali na miejsce patrol policji. Nastolatek wraz z opiekunem zostali zatrzymani – informuje.

Nastolatek miał licencję i jak tłumaczył, próbował sprawdzić, czy w strefie rafinerii loty są dozwolone, jednak miał problemy z aplikacją.

Nastolatek posiadał wymaganą licencję i jak oświadczył, przed lotem próbował sprawdzić, czy w danej strefie loty są dozwolone, jednak z uwagi na problemy z połączeniem aplikacji zbagatelizował ten obowiązek. Musi liczyć się jednak z konsekwencjami i niedługo stanie przed sądem rodzinnym – podaje rzecznik.

Jak przypomina policja, dron to nie zabawka, posługując się nim, trzeba pamiętać o bezwzględnym przestrzeganiu przepisów.

Każdy operator musi znać przepisy, odbyć szkolenie, zdać egzamin i zgłaszać loty. Świadomość tych obowiązków to gwarancja bezpieczeństwa i spokoju, a także ochrona przed odpowiedzialnością karną – wskazuje.


Za nieprzestrzeganie przepisów operatorowi drona grozi grzywna, a choćby pięć lat więzienia.

Policja przypomina, iż każdy lot musi być zgłoszony i poprzedzony sprawdzeniem, czy w danej strefie jest to dozwolone.

Służy do tego aplikacja Drone Tower i mapa ograniczeń Drone Map.

Idź do oryginalnego materiału