Janusz Palikot nie pozwala o sobie zapomnieć. Zaledwie kilka miesięcy temu żalił się na łamach książki, iż w areszcie nie jadł rzodkiewki, szczypiorku i bakłażana. Teraz szuka inwestorów, którzy pomogą mu zbudować internetowe media.Bliżej tego pana przedstawiać chyba nie...