Ból pulsuje po jednej stronie głowy, światło zaczyna razić, a zwykłe zapachy potrafią wywołać mdłości. Przy silnym napadzie migreny czasem pozostaje tylko zasłonić okna, położyć się i czekać, aż leki zaczną działać. W Polsce z migreną żyje ponad 4 mln osób, a część pacjentów, którym standardowe leczenie nie daje wystarczającej ulgi, pyta o konopie medyczne.
Do niedawna brakowało jednak badań, w których podczas rzeczywistego napadu migreny porównano by kannabinoidy z placebo. Pod koniec 2025 r. opublikowano wyniki pierwszej takiej próby. Jedna z badanych kombinacji THC i CBD wypadła lepiej od placebo, ale nie każdy zastosowany preparat przyniósł taki sam efekt.
Jak dziś leczy się migrenę?
Przy rozpoczętym napadzie lekarze sięgają przede wszystkim po tryptany i niesteroidowe leki przeciwzapalne. Gdy migrena wraca często, dochodzi leczenie zapobiegawcze. Stosuje się m.in. propranolol, topiramat, amitryptylinę, toksynę botulinową oraz leki działające na CGRP.
CGRP to białko uwalniane z zakończeń nerwu trójdzielnego podczas napadu migreny. Jego blokowanie może zmniejszać liczbę dni z bólem, dlatego właśnie ten mechanizm stał się jednym z ważniejszych kierunków współczesnego leczenia migreny.
Kannabinoidów nie ma w polskich zaleceniach leczenia migreny z 2021 r. Nie wymieniają ich także zalecenia Międzynarodowego Towarzystwa Bólów Głowy z 2024 r. ani kanadyjskie wytyczne z 2025 r.
To właśnie dlatego nowe badanie wzbudziło zainteresowanie. Po raz pierwszy sprawdzono w kontrolowanych warunkach, czy waporyzowane kannabinoidy mogą pomóc już po rozpoczęciu napadu.
Pierwsze badanie z placebo objęło 247 napadów migreny
Zespół Nathaniela Schustera z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego zbadał 92 dorosłe osoby z migreną. Wyniki opublikowano 30 grudnia 2025 r. w czasopiśmie „Headache”.
Każdy uczestnik leczył do czterech kolejnych napadów. Za każdym razem otrzymywał inny wariant suszu: z 6 proc. THC, z 11 proc. CBD, z połączeniem THC i CBD albo placebo. Kolejność była losowa. Ani pacjent, ani badacz nie wiedział podczas danego napadu, który wariant został zastosowany. Do końcowej analizy trafiło 247 napadów.
Najlepiej wypadło połączenie THC i CBD. Po dwóch godzinach wyraźną ulgę w bólu odnotowano przy 67,2 proc. napadów, podczas gdy przy placebo było to 46,6 proc.
Jeszcze większą różnicę widać przy całkowitym ustąpieniu bólu. Po zastosowaniu THC z CBD dotyczyło to 34,5 proc. napadów, a po placebo 15,5 proc.
Podobnie wyglądał najbardziej uciążliwy objaw towarzyszący migrenie, np. nudności albo nadwrażliwość na światło. Ustąpił w 60,3 proc. napadów leczonych połączeniem THC i CBD i w 34,5 proc. napadów po placebo.
| Po 2 godzinach | THC + CBD | Placebo |
| Wyraźna ulga w bólu | 67,2 proc. | 46,6 proc. |
| Całkowite ustąpienie bólu | 34,5 proc. | 15,5 proc. |
| Ustąpienie najbardziej uciążliwego objawu | 60,3 proc. | 34,5 proc. |
Samo CBD nie wypadło lepiej od placebo
Wyniki różniły się zależnie od składu suszu. Samo THC przynosiło ulgę w bólu przy 68,9 proc. leczonych napadów, ale całkowite ustąpienie bólu nie występowało częściej niż po placebo.
Jeszcze inaczej wypadło CBD. Susz zawierający 11 proc. CBD nie różnił się od placebo w żadnym z głównych mierzonych punktów.
Samo CBD w tym badaniu nie wypadło lepiej od placebo. Trzeba przy tym pamiętać, iż naukowcy sprawdzali waporyzowany susz, a nie olej CBD czy ekstrakty dostępne w innych formach. Z tego badania nie da się więc wyciągać wniosków o skuteczności wszystkich produktów z CBD.
Co najważniejsze, w trakcie badania nie odnotowano ciężkich działań niepożądanych.
Czy konopie działają lepiej od tryptanów na migrenę? Tego jeszcze nie wiemy
Badanie porównywało kannabinoidy z placebo, a nie ze standardowym lekiem przeciwmigrenowym. Nie wiadomo więc, jak połączenie THC i CBD wypadłoby w bezpośrednim zestawieniu z tryptanem.
Nie sprawdzano też, czy konopie zmniejszają liczbę migren w miesiącu ani jak działa terapia stosowana przez wiele miesięcy.
Przegląd badań opublikowany we wrześniu 2026 r. uznał wyniki dotyczące połączenia THC i CBD za obiecujące, ale dowodów przez cały czas jest niewiele. Na razie opierają się na jednym badaniu z placebo, dlatego potrzeba kolejnych prób, które pokażą, czy podobny efekt uda się powtórzyć u innych pacjentów.
Czy konopie indyjskie mogą zmniejszyć liczbę napadów migreny?
Dla osoby, która ma kilkanaście dni z bólem w miesiącu, to często ważniejsze niż samo przerwanie pojedynczego napadu. Tutaj danych jest jednak znacznie mniej.
W 2017 r. na kongresie Europejskiej Akademii Neurologii przedstawiono wyniki porównania połączenia THC i CBD z amitryptyliną, lekiem stosowanym w profilaktyce migreny. Liczba napadów spadła o 40,4 proc. w grupie stosującej kannabinoidy i o 40,1 proc. przy amitryptylinie. Wyniki nie zostały jednak później opublikowane w recenzowanym czasopiśmie.
W analizie dokumentacji 121 pacjentów z Kolorado średnia liczba napadów spadła z 10,4 do 4,6 miesięcznie. W izraelskiej ankiecie obejmującej 145 osób z licencją na medyczną marihuanę 61 proc. deklarowało zmniejszenie liczby napadów o co najmniej połowę.
Brytyjski rejestr objął z kolei 203 osoby z migreną obserwowane choćby przez dwa lata. Wyniki kwestionariuszy dotyczących wpływu bólu na codzienne życie poprawiały się w trakcie leczenia. Działania niepożądane zgłosiło 31 pacjentów.
W tych analizach zabrakło jednak grup kontrolnych. Nie można na ich podstawie oddzielić wpływu konopi od innych zmian w leczeniu, naturalnych wahań choroby czy samego faktu, iż w dłuższej obserwacji częściej pozostają osoby zadowolone z terapii.
Kiedy preparat z marihuany może podtrzymywać ból głowy?
Przy częstym stosowaniu leków przeciwbólowych sama terapia może z czasem zacząć dokładać kolejne dni z bólem. Międzynarodowa klasyfikacja ICHD-3 nazywa to bólem głowy z nadużywania leków.
Podobny związek badano również przy konopiach. W analizie 368 osób z migreną przewlekłą z 2021 r. ból głowy związany z nadużywaniem leków występował u 81 proc. użytkowników konopi i u 41 proc. pozostałych badanych. Użytkownicy konopi częściej sięgali też po opioidy.
Było to badanie przekrojowe. Wiemy więc, iż oba zjawiska często występowały razem, ale nie wiemy, czy konopie prowadziły do częstszych bólów, czy osoby z cięższą migreną częściej po nie sięgały.
Ból głowy może pojawić się również po odstawieniu konopi. Metaanaliza 47 badań opublikowana w 2020 r. wykazała objawy odstawienia u 47 proc. osób regularnie używających konopi, a jednym z opisanych objawów był właśnie ból głowy.
Medyczna marihuana na migrenę. Kiedy porozmawiać z lekarzem?
Kannabinoidy nie są w tej chwili standardowym elementem leczenia migreny. Część pacjentów zaczyna jednak pytać o taką możliwość po kolejnych nieskutecznych próbach leczenia albo wtedy, gdy działania niepożądane utrudniają dalsze przyjmowanie dotychczasowych leków.
W Polsce nie ma zamkniętej listy chorób, przy których lekarz może przepisać konopie medyczne. Podczas kwalifikacji bierze pod uwagę rodzaj migreny, wcześniejsze leczenie, choroby współistniejące, przyjmowane leki i przeciwwskazania.
Od 7 listopada 2024 r. taka konsultacja musi odbyć się osobiście. Recepty na susz nie wystawia się wyłącznie na podstawie formularza internetowego czy teleporady. Wyjątek dotyczy kontynuacji leczenia przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej pracującego w ramach umowy z NFZ.
Mieszkańcy Tarnowa i Nowego Sącza, którzy chcą omówić z lekarzem możliwość takiej terapii, muszą więc dojechać do gabinetu. Konsultacje sieci receptamarihuana.pl realizowane są m.in. w Dębicy przy ul. Kolejowej oraz w Krakowie przy ul. Rogozińskiego 6.
Wizyta służy kwalifikacji do leczenia. Samo zgłoszenie się do gabinetu nie przesądza o zastosowaniu konopi. Lekarz może po zbadaniu pacjenta uznać, iż przy danym przebiegu migreny lepszą drogą będzie inne leczenie.
Na wizytę dobrze zabrać dokumentację: wypisy, wyniki badań oraz nazwy dotychczas stosowanych leków wraz z informacją, jak długo były przyjmowane.
Przydatny jest także kalendarz bólów głowy. Zapis liczby dni z bólem, czasu trwania napadów i stosowanych leków może pomóc w prawidłowej diagnozie.
Migrena przewlekła. Kiedy leczenie finansuje NFZ?
Migrenę przewlekłą rozpoznaje się, gdy ból głowy występuje przez co najmniej 15 dni w miesiącu, w tym przez co najmniej 8 dni ma cechy migreny, a taki stan utrzymuje się dłużej niż trzy miesiące.
Dla tej grupy działa program lekowy B.133 finansowany przez NFZ. Kwalifikują się do niego pacjenci po nieskutecznych próbach wcześniejszego leczenia zapobiegawczego.
W programie stosuje się m.in. toksynę botulinową i leki działające na CGRP. W pierwszym półroczu 2024 r. toksyną botulinową leczono w programie 1425 osób, fremanezumabem 755, a erenumabem 62.
Pacjent z Tarnowa lub Nowego Sącza zakwalifikowany do programu musi dojechać do Krakowa. Według zestawienia ośrodków opartego na danych NFZ z maja 2026 r. w Małopolsce program prowadzi pięć placówek i wszystkie znajdują się w Krakowie.
Jak legalnie korzystać z medycznej marihuany w Polsce?
Konopie medyczne są legalne w Polsce od 1 listopada 2017 r. Leczenie może rozpocząć lekarz, jeżeli po zbadaniu pacjenta uzna, iż w danym przypadku jest ono uzasadnione. To lekarz ustala też dawkę i czas terapii. Lek pacjent wykupuje w aptece i płaci za niego z własnej kieszeni, ponieważ medyczna marihuana nie jest refundowana.
Recepta na taki lek ma oznaczenie Rpw i jest ważna przez 30 dni. Lekarz może przepisać ilość wystarczającą maksymalnie na 90 dni leczenia.
Szczególnej ostrożności wymaga prowadzenie samochodu. THC jest w polskich przepisach traktowane jako substancja działająca podobnie do alkoholu. Ministerstwo Zdrowia podkreśla, iż choćby jeżeli pacjent przyjmuje THC zgodnie z zaleceniem lekarza, nie powinien prowadzić pojazdu pod jego wpływem.
Osobne zasady dotyczą wyjazdu z lekiem za granicę. Od 12 lipca 2026 r. przy podróży do kraju należącego do strefy Schengen potrzebne zaświadczenie wydaje wojewódzki inspektor farmaceutyczny. Przy wyjeździe poza strefę Schengen dokument wydaje Główny Inspektor Farmaceutyczny. Takie zaświadczenie może obejmować maksymalnie 30 dni podróży.

12 godzin temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·