Dramat na moście w Nowym Sączu. Policjant po służbie ruszył na ratunek – sekundy miały znaczenie

1 godzina temu

To mogło zakończyć się tragedią. W poniedziałkowy wieczór na moście Piłsudskiego (ul. Legionów) na Dunajcu w Nowym Sączu rozegrały się sceny, które pokazują, jak wiele może zależeć od jednej decyzji i szybkiej reakcji. Policjant będący na urlopie zauważył mężczyznę w kryzysie i natychmiast ruszył z pomocą.

Niepokojąca sytuacja na moście

Do zdarzenia doszło 27 kwietnia, około godziny 20:30, na moście na Helenie przy ulicy Legionów. Funkcjonariusz Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu przejeżdżał tamtędy samochodem, gdy jego uwagę zwrócił mężczyzna stojący na krawędzi przeprawy.

Zachowanie mężczyzny wskazywało, iż może znajdować się w poważnym kryzysie emocjonalnym.

Błyskawiczna reakcja i wspólne działanie

Policjant nie wahał się ani chwili. Zatrzymał się i podszedł do mężczyzny, próbując nawiązać kontakt i zapobiec tragedii.

W działania zaangażowały się także osoby postronne. Kobieta, która zatrzymała się w pobliżu, została poproszona o natychmiastowe wezwanie służb ratunkowych. Pomocy udzielił również drugi przechodzień.

To właśnie wspólna reakcja kilku osób okazała się kluczowa.

Finał w szpitalu, a nie tragedia

Dzięki zdecydowanym działaniom mężczyzna został bezpiecznie sprowadzony z niebezpiecznego miejsca. Po chwili na miejscu pojawiły się służby ratunkowe.

Mężczyzna został przetransportowany do szpitala, gdzie trafił pod specjalistyczną opiekę.

Sekundy, które robią różnicę

To zdarzenie pokazuje, jak ogromne znaczenie ma czujność i reakcja – choćby poza służbą. Gdyby nie szybka decyzja funkcjonariusza i pomoc przypadkowych osób, ta historia mogła zakończyć się zupełnie inaczej.

W tym przypadku zakończyła się ratunkiem.

Idź do oryginalnego materiału