Dramat seniorki z regionu. Uwierzyła „pracownikowi banku” i straciła 215 tysięcy złotych

2 tygodni temu

Wyrafinowana manipulacja, presja czasu i fikcyjna historia o wewnętrznym złodzieju kosztowały 77-letnią mieszkankę powiatu działdowskiego stratę życiowych oszczędności. Kobieta, przekonana, iż bierze udział w policyjnej akcji ratowania swoich funduszy, zaciągnęła kredyty w kilku bankach, a gotówkę przekazała bezpośrednio w ręce oszustów. Policjanci z Komisariatu Policji w Lidzbarku, gdzie wpłynęło oficjalne zawiadomienie, ostrzegają: „Nie wierzcie w takie historie! To bezwzględna pułapka”.

Manipulacja, która trwała dniami

W minioną środę (8 lipca 2026 r.) do Komisariatu Policji w Lidzbarku wpłynęło zawiadomienie od seniorki, która padła ofiarą wyrafinowanego oszustwa telefonicznego (tzw. vishingu i spoofingu). Cały proceder nie wydarzył się z dnia na dzień – przestępcy manipulowali kobietą przez ponad tydzień, począwszy od końca czerwca aż do 6 lipca.
Scenariusz był perfidny. Telefonujący oszust podał się za pracownika banku i wmówił 77-latce, iż inny, nieuczciwy zatrudniony tam człowiek zaciągnął już na jej dane pożyczkę.

Absurdalna logika, która uśpiła czujność

Aby „ratować” sytuację, przestępcy użyli pokrętnej i – z logicznego punktu widzenia – zupełnie absurdalnej argumentacji. Przekonali seniorkę, iż musi… zaciągnąć kolejne pożyczki w kilku różnych bankach. Cel? Rzekome celowe obniżenie jej zdolności kredytowej. Miało to rzekomo uniemożliwić „wewnętrznemu złodziejowi” dalsze pobieranie pieniędzy na jej konto.
Zmanipulowana i działająca pod presją strachu kobieta zrobiła dokładnie to, o co prosił głos w słuchawce. Wybrała dotychczasowe oszczędności, zaciągnęła nowe kredyty, a następnie przekazała całą gotówkę wskazanemu „posłańcowi”, który miał bezpiecznie zdeponować fundusze. W ten sposób straciła 215 tysięcy złotych.

Jak nie dać się złapać w pułapkę? Policja przypomina

Prawdziwe banki dysponują zaawansowanymi systemami bezpieczeństwa i nigdy nie rozwiązują swoich wewnętrznych problemów kadrowych rękami klientów.
Oto najważniejsze zasady, które uratują Twoje oszczędności przed przestępcami:

  • Nigdy nie wierz w historie o zagrożonych kontach: jeżeli ktoś przez telefon twierdzi, iż Twoje pieniądze są w niebezpieczeństwie i musisz je natychmiast przelać na „konto techniczne” lub wypłacić – natychmiast się rozłącz.
  • Nie bierz kredytów na polecenie „konsultanta”: Żaden prawdziwy bankier nie każe Ci zaciągać pożyczki, aby zablokować Twoją zdolność kredytową. To pułapka, która zostawi Cię z realnymi długami.
  • Nie instaluj nieznanych aplikacji: Oszuści często proszą o pobranie programów do zdalnego pulpitu (np. AnyDesk, TeamViewer), aby zyskać pełny dostęp do Twojej bankowości mobilnej.
  • Nie przekazuj gotówki nieznajomym: Banki nie wysyłają do domów ani na ulice żadnych „kurierów bezpieczeństwa” czy agentów po odbiór pieniędzy.
  • Zastosuj zasadę „rozłącz się i sprawdź”: jeżeli masz cień wątpliwości, odłóż słuchawkę. Samodzielnie wpisz numer oficjalnej infolinii swojego banku lub przejdź się do najbliższej placówki, aby zweryfikować informację.

Zapamiętaj: Oszuści potrafią być niezwykle przekonujący, grają na emocjach, stosują techniczne sztuczki (mogą sprawić, iż na ekranie telefonu wyświetli się nazwa Twojego banku) i wywierają presję czasu. Chwila chłodnej refleksji i jedno kliknięcie czerwonej słuchawki mogą uratować dorobek całego Twojego życia.

źródło: KPP Działdowo

Idź do oryginalnego materiału