Wyścig z czasem, zaangażowanie psa tropiącego i
drona z termowizją oraz pełna mobilizacja hrubieszowskiej policji – tak 6 września wyglądała niedzielna wczesna noc w Hrubieszowie. Zaginiona, schorowana seniorka spędziła kilka godzin w gęstych zaroślach nad brzegiem rzeki. Dramat rozegrał się 6 września wieczorem. Tuż po zmroku córka 86-latki powiadomiła policję o zniknięciu matki. Kobieta wyszła z domu w nieznanym kierunku, a z uwagi na jej poważne problemy ze zdrowiem i trudności z poruszaniem się, każda minuta była na wagę złota. Dodatkowo, groźnym przeciwnikiem stawała się spadająca z godziny na godzinę
temperatura.Czytaj też; Niebezpieczny weekend na hulajnogach. Nastolatkowie trafiają do szpitaliAlarm w komendzie, nowoczesny sprzęt w akcjiW Komendzie Powiatowej Policji w Hrubieszowie natychmiast ogłoszono alarm. Do działań rzucono wszystkie dostępne siły – przeczesywano okoliczne osiedla, skwery a także trudno dostępne tereny. Do akcji włączono specjalistyczny sprzęt: drona z kamerą termowizyjną, który skanował teren z powietrza, a także psa tropiącego z przewodnikiem z Komendy Miejskiej Policji w
Lublinie.Czytaj również
Seniorka przyszła do banku po kredyt. Wezwali policjęSeniorkę znaleźli w zaroślach nad rzekąPo kilku godzinach intensywnych poszukiwań w gęstych, wysokich zaroślach, na mokrej i zimnej ziemi dostrzeżono leżącą kobietę. Seniorka była mocno wychłodzona, zdezorientowana i nie miała siły, by o własnych siłach wstać czy wezwać
pomoc.Policjanci z podmokłego terenu wynieśli 86-latkę na rękach, udzielając jej pierwszej pomocy. Kobieta trafiła prosto pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego i została przetransportowana do szpitala.