Dwa dni po ataku wrócił do opactwa. Ranny ksiądz stanął przy ołtarzu

3 godzin temu

Dwa dni po tragicznych wydarzeniach jarosławskie opactwo ponownie otworzyło drzwi dla wiernych. Podczas sobotniej mszy homilię wygłosił ks. Adrian, jeden z duchownych rannych w ataku nożownika. Kapłan stanął przy ołtarzu z opatrunkiem i posiniaczoną twarzą. Wierni modlili się za zabitego ks. Stanisława Zbojnowicza i pozostałych poszkodowanych.

PAP/Piotr Polak
Jeden z poszkodowanych podczas napaści ks. Adrian głosi kazanie na mszy świętej sprawowanej w intencji śp. ks. Stanisława Zbojnowicza

Jarosławskie Opactwo zostało ponownie otwarte dla wiernych w sobotę po południu, dwa dni po ataku, w którym zginął jeden z duchownych, a cztery osoby zostały ranne. Kościół rektoralny pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa otwarto o godz. 16:30.

Godzinę później rozpoczęła się msza święta. Homilię wygłosił ks. Adrian, jeden z księży poszkodowanych podczas czwartkowej napaści. Duchowny pojawił się przy ołtarzu z widocznym opatrunkiem i posiniaczoną twarzą.

Do świątyni przyszło wielu wiernych. Wieczorem zaplanowano również różaniec w intencji ks. Stanisława Zbojnowicza, który zmarł wskutek obrażeń odniesionych podczas ataku.

Jarosławskie Opactwo otwarte po ataku

Wcześniej w miejscach, w których rozegrała się tragedia, modlił się abp Adam Szal wraz z kapłanami. Informację przekazano na utworzonym po ataku profilu "Jarosławskie Opactwo - po tragedii".

"W modlitwie zawierzani byli śp. ks. Stanisław, oraz poszkodowani: ks. Marek, ks. Adrian, p. Krzysztof i p. Ewa" - poinformowano.

ZOBACZ: "Objawy choroby psychicznej". Nowe informacje o nożowniku z Jarosławia

Na niedzielę w opactwie zaplanowano nabożeństwa o godz. 7:30, 10:00, 11:30 i 17:00. Wszystkie mają być transmitowane.

Atak w Jarosławiu. Zginął ksiądz, cztery osoby zostały ranne

Do ataku doszło w czwartek 24 września. Według ustaleń śledczych 31-letni obywatel Ukrainy miał zaatakować nożem trzech księży i dwie osoby świeckie.

Jednym z poszkodowanych był 72-letni ks. Stanisław Zbojnowicz. Duchowny zmarł w szpitalu. Pozostałe cztery osoby zostały ranne.

Podejrzany Ihor M. został zatrzymany. Sąd zdecydował w sobotę o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Ze względu na stan zdrowia środek ten ma być wykonywany w warunkach szpitalnych.

31-latek ma odpowiadać za zabójstwo, usiłowanie zabójstwa oraz spowodowanie ciężkich obrażeń. Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Przemyślu.

Idź do oryginalnego materiału