11 sierpnia Wydział Kryminalny KMP namierzył 32-latka, który próbował sprzedać w Polsce rower skradziony za zachodnią granicą. Zatrzymano go wraz z towarem przy dworcu Poznań-Wola. Rower wyceniono na ok. 13 tys. zł. Mężczyzna nie był w systemie nowy — działał jako recydywista. Usłyszał zarzut nieumyślnego paserstwa. Sąd może dać mu do 3 lat.
Tydzień później, 18 sierpnia, kryminalni z Nowego Miasta wzięli 27-latka. Chodziło o Orbeę za 17 tys. zł, znikniętą 12 sierpnia z ul. Wioślarskiej. Po dwóch dniach rower leżał na terenie jednej z poznańskich firm. Policja uważa, iż sprawca schował go na przeczekanie i miał wrócić. Wrócili śledczy. Zarzut kradzieży — do 5 lat.
Policja przypomina to, co wraca co sezon: zamek, który naprawdę trzyma, i oznakowanie w programie Wiberoo. Harmonogram akcji jest na stronie wielkopolskiej policji.
Dwa areszty nie zamykają tematu. Zamykają tylko sierpień, w którym ktoś uznał, iż drogi rower da się przeczekać za płotem firmy.


1 godzina temu














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·