Eksperymenty komisyjne / Legion

publixo.com 2 miesięcy temu



Eksperymenty komisyjne




- Marian, a co tak wiele ludzi u ciebie, przed chałupą?

- Z całej Polski poprzyjeżdżali, Józef.

- No, to pytam - na co?

- Na eksperymenty komisyjne.

- Jakie?

- No, wiesz Józef, ludzie mają krewnych, co zginęli przez samolot, a mnie się w zeszłym miesiącu śniły samoloty. Jak wybuchały. Straszny sen miałem i napisałem komentarz taki na forum, iż można zrobić eksperymenty, żeby wyjaśnić przyczyny tych zdarzeń. I ludzie zaczęli przyjeżdżać. Pukali mi do chałupy, w okna stukali, to w końcu wyszedłem na próg i powiedziałem, iż eksperymenty będą w piątek.

- Czyli dzisiaj?

- Tak, zaraz po obiedzie.

- A, kiedy im powiedziałeś?

- W środę

- Aha. No i co zrobisz?

- Eksperymenty im zrobię komisyjne.

- Jak to?

- Normalnie. Na targowisku byłem, Józef. Trzy wiadra ocynkowane kupiłem do słuchania głosów. W mięsnym dwa kila parówek do gotowania, żeby sprawdzić czy będą pękać jak samoloty. No i piwa w puszkach nakupiłem. Darmo rozdam, a jak wypiją to będziem je gnieść jak zamach kadłuby samolotów. Wszystko się ludziom wyjaśni, zobaczysz

.- Dołożysz do tego, Marian?

- Nie, powiedziałem im, iż po sto złotych jest za udział w komisji i wszyscy dali.

- Zawczasu?

- No, na wypadek jak im się nie spodoba.
Idź do oryginalnego materiału