Elbląscy policjanci odnaleźli rannego rowerzystę w lesie

elblag24.pl 3 godzin temu

Funkcjonariusze elbląskiej prewencji przeprowadzili skuteczną akcję poszukiwawczą, która mogła zakończyć się tragicznie, gdyby nie szybka reakcja i profesjonalizm służb. W gęstym lesie Bażantarni, w okolicach miejscowości Stoboje, zaginął 41-letni rowerzysta, który doznał poważnego urazu nogi i nie był w stanie samodzielnie się wydostać.

Mężczyzna, przemierzając leśne ścieżki na rowerze, zjechał ze szlaku i w ciemnościach przewrócił się, doznając kontuzji kolana. Nie mogąc się poruszać, zadzwonił pod numer alarmowy 112. Choć nie był w stanie dokładnie określić swojej lokalizacji, miał przy sobie telefon komórkowy, który okazał się najważniejszy w całej operacji.

Policjanci z Elbląga natychmiast rozpoczęli poszukiwania. W ciągu niespełna dwóch godzin udało im się ustalić przybliżone położenie mężczyzny. Znajdował się około 5 kilometrów od najbliższego miejsca, do którego można było dotrzeć radiowozem. Funkcjonariusze wyznaczyli najkrótszą trasę przez las – poza wyznaczonymi szlakami – i ruszyli pieszo w kierunku poszkodowanego.

Po dotarciu na miejsce, 41-latek poinformował, iż po zmroku stracił orientację, zjechał ze szlaku i w wyniku upadku doznał urazu, który uniemożliwił mu dalsze poruszanie się.

Policjanci udzielili mężczyźnie pierwszej pomocy, a następnie, wspierając go w poruszaniu się, przetransportowali w kierunku sanktuarium w Stagniewie. Tam czekał już zespół ratownictwa medycznego, który zbadał i opatrzył rannego. Na szczęście cała historia zakończyła się szczęśliwie – dzięki szybkiej reakcji służb i rozsądnemu zachowaniu rowerzysty.

Ta sytuacja przypomina, jak ważne jest odpowiednie przygotowanie przed wyprawą do lasu. choćby krótka przejażdżka może zakończyć się nieprzewidzianym zdarzeniem. Dlatego zawsze zabieraj ze sobą naładowany telefon komórkowy, informuj bliskich o planowanej trasie, unikaj zjeżdżania ze szlaków po zmroku, rozważ zabranie latarki, mapy lub lokalizatora GPS.

Idź do oryginalnego materiału