Holiday Park & Resort to sieć obiektów wypoczynkowych oferujących domki i apartamenty nad morzem oraz w górach. Ośrodki znajdują się m.in. w Pobierowie, Ustroniu Morskim, Mielnie, Niechorzu, Rowach, Grzybowie oraz Jeleniej Górze-Cieplicach-Zdroju. Marka należy do wielkopolskiego przedsiębiorcy Piotra Śledzia.
UOKiK wszczął postępowania wobec Holiday Park & Resort
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował o wszczęciu dwóch postępowań wobec spółki Holiday Park & Resort. Jak wskazano w komunikacie, dotyczą one praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów oraz stosowania niedozwolonych postanowień w regulaminach. Zastrzeżenia urzędu budzi sposób prezentowania cen i obowiązkowych opłat, a także zapisy pozwalające spółce na jednostronną zmianę warunków dotyczących dokonanych już rezerwacji.
Najpierw bardzo atrakcyjna oferta, potem kolejne obowiązkowe opłaty, a na końcu niespodziewany rachunek za media - tak nie powinno wyglądać informowanie o cenie. Konsument nie może być zmuszany do obliczania pełnego kosztu pobytu z kawałków informacji rozsianych po kolejnych etapach rezerwacji. Jeszcze przed jej dokonaniem powinien wiedzieć, za co zapłaci i jak będą rozliczane wszystkie koszty. Ma również prawo oczekiwać, iż raz ustalone warunki umowy nie zostaną później zmienione bez jego wyraźnej zgody - podkreśla prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/trzy-niezdane-egzaminy-na-prawko-i-co-dalej-wazne-wiesci-dla-kursantow/jzW3ZNg1L2rh6opUMJzuUOKiK podaje konkretny przykład
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów posłużył się konkretnym przykładem, wskazując mechanizm zakwestionowanych praktyk.
Załóżmy, iż trzy osoby rezerwują w Holiday Park & Resort domek z ogródkiem na siedem nocy w okresie letnim. Na pierwszym etapie rezerwacji widzą jedynie stawkę 88,78 zł za osobę za noc - informuje UOKiK.
System rezerwacyjny nie wymaga na wstępie podania rzeczywistej liczby gości. Dla domku automatycznie przyjmuje maksymalne, dziewięcioosobowe obłożenie i na tej podstawie wylicza początkową stawkę „za osobę za noc”.
W rezultacie prezentowana stawka nie pokazuje rzeczywistego kosztu przypadającego na jednego z trzech gości - jest obliczana tak, jakby w domku nocowało dziewięć osób - wskazuje UOKiK.
Wyższa stawka, ukryte opłaty obligatoryjne, brak informacji?
Na kolejnym etapie rezerwacji - jak wskazuję urząd - system pokazuje już stawkę 99,30 zł za osobę za noc zamiast początkowych 88,78 zł. przez cały czas jednak wylicza tę kwotę przy automatycznym założeniu dziewięciu gości, a nie trzech osób, które faktycznie mają nocować w obiekcie.
Jednocześnie do rachunku dochodzą obowiązkowe opłaty: 249,99 zł za przygotowanie i posprzątanie domku przed pobytem oraz 413 zł za ogródek – po 59 zł za każdy z siedmiu dni. To razem 662,99 zł dodatkowych, obowiązkowych kosztów. Dopiero na tym etapie pojawia się łączna cena wynosząca 6 255,99 zł. Wzrok przyciąga jednak przede wszystkim wartość 90,30 zł, która została zapisana większą czcionką, wyróżniona bardziej widocznym kolorem i umieszczona powyżej całkowitej ceny - zaznacza UOKiK.
Opłata za przygotowanie obiektu - jak opisuje UOKiK - doliczana jest automatycznie do ceny rezerwacji i nie można z niej zrezygnować, mimo iż w formularzu rezerwacyjnym przedstawiana jest jako opcjonalne „ulepszenie”. Tymczasem, zgodnie z regulaminem, usługa ta jest obowiązkowa i dodatkowo płatna.
Pod koniec rezerwacji konsument dowiaduje się też - z informacji zapisanej mniejszą i jaśniejszą czcionką na białym tle - iż kwota określana jako „łącznie do zapłaty” nie obejmuje m.in. 899 zł kaucji i opłaty eksploatacyjnej. Jest ona pobierana za utrzymanie części wspólnych, infrastruktury oraz atrakcji w ośrodku, a w okresie letnim wynosi 4,99 zł za osobę dziennie. Kaucja wprawdzie może zostać zwrócona, ale znacząco zwiększa kwotę, którą trzeba wyłożyć przed rozpoczęciem pobytu - informuje UOKiK.
Jak wskazuje urząd, przy wymeldowaniu naliczana jest kolejna opłata, obejmująca koszty zużycia mediów, takich jak prąd, gaz, ogrzewanie i woda, a także odprowadzanie ścieków. Problem w tym, iż - jak ustalił UOKiK - o konieczności poniesienia tych dodatkowych kosztów klient nie jest informowany na żadnym etapie procesu rezerwacji.
Z przekazanych Urzędowi przykładowych rozliczeń wynika, iż przy pięcio- lub sześciodniowych pobytach opłaty za media wynosiły od około 100 zł do ponad 200 zł - informuje urzad.
Według ustaleń kontrolujących, suma dodatkowych należności, obejmujących kaucję, opłatę eksploatacyjną i koszty mediów, mogła przekraczać 1000 zł, a w niektórych przypadkach stanowić ponad połowę całkowitego kosztu pobytu.
https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/lawinowo-wzrosnie-liczba-mandatow-kamery-zaczna-wylapywac-kierowcow-w-nowych-miejscach/2Th8sCiGmlgCQEDH9pyiRezerwacja dziś, nowe zasady jutro?
Drugie postępowanie dotyczy zmiany regulaminów.
Wcześniej spółka zastrzegała, iż nowe warunki mogą wejść w życie po ich opublikowaniu w serwisie i upływie 14 dni. Zapisy nie wskazywały żadnej ważnej przyczyny uzasadniającej jednostronną zmianę umowy. Aktualny regulamin pozwala modyfikować warunki już dokonanych rezerwacji z „ważnej przyczyny”. Katalog tych przyczyn nie jest jednak zamknięty - regulamin używa sformułowania „w szczególności”. Zalicza do nich między innymi zmianę zakresu usług, przeciwdziałanie nadużyciom, usuwanie nieścisłości czy poprawienie ochrony prywatności - wyjaśnia urząd.
Prezes UOKiK zbada, czy tak sformułowane postanowienia nie przyznają przedsiębiorcy nadmiernej swobody w jednostronnym zmienianiu warunków zawartych umów.
Spółka może zostać ukarana
W przypadku potwierdzenia zarzutów, spółce grozi zakaz stosowania zakwestionowanych zapisów oraz kara finansowa. Prezes UOKiK może nałożyć na przedsiębiorcę grzywnę sięgającą do 10 proc. rocznego obrotu za każde z wykazanych naruszeń.













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·