Gmina Łuków. Straciła 35 tys. zł po rozmowie z „konsultantem”

slowopodlasia.pl 2 godzin temu
Do wydarzeń doszło w miniony wtorek, 7 kwietnia. Z mieszkanką gminy Łuków skontaktowała się kobieta podająca się za bankowca, informując o rzekomym wniosku kredytowym i wycieku danych osobowych. Chwilę później telefon przejął mężczyzna, który dzięki sfabrykowanej wiadomości tekstowej zyskał zaufanie ofiary. Przez niemal godzinę wmawiał 26-latce, iż jej pieniądze są zagrożone z powodu prób logowania do konta w różnych miastach kraju.Kobieta, instruowana telefonicznie, pojechała do placówki bankowej. Tam, pozostając pod ciągłym wpływem oszusta, wykonała szybki przelew na wskazany przez niego rachunek w „banku partnerskim”. Łącznie na konto przestępców trafiło ponad 35 tysięcy złotych. Dopiero czujność prawdziwej pracownicy banku, która uznała transakcję za podejrzaną, przerwała spiralę manipulacji.Prawdziwi bankowcy w siedzibie banku pomogli młodej kobiecie podjąć działania, które mają uniemożliwić wypłatę pieniędzy oszustom. Pokrzywdzona o oszustwie zawiadomiła już łukowskich policjantów.Służby przypominają, iż pracownicy banków nigdy nie proszą o przelewanie pieniędzy na inne konta ani o udziale w „tajnych akcjach” zabezpieczania funduszy. Każda taka prośba jest sygnałem, iż mamy do czynienia z przestępcami.
Idź do oryginalnego materiału