Gorący dni na granicy z Litwą. Straż Graniczna ma ręce pełne roboty

12 godzin temu
Podlascy mundurowi mają pełne ręce roboty na polsko-litewskim pograniczu. Ostatnie dni przyniosły serię spektakularnych zatrzymań przeprowadzonych przez funkcjonariuszy Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej i Krajowej Administracji Skarbowej. W ręce służb wpadli nie tylko migranci próbujący sprytnie oszukać system, ale również przemytnicy. Podrobione paszporty z Europy nie pomogły

Do wyjątkowo bezczelnej próby oszustwa doszło podczas rutynowej kontroli drogowej w jednym z punktów tymczasowej kontroli granicznej. Funkcjonariusze z placówki w Rutce-Tartak zatrzymali dwa samochody na litewskich numerach rejestracyjnych. Autami kierowali obywatele Litwy, a w każdym z nich jechało po dwóch pasażerów.

Podczas legitymowania cudzoziemcy pewnie okazali holenderskie oraz włoskie dowody osobiste. Czujność pograniczników okazała się jednak niezawodna – szczegółowa weryfikacja wykazała, iż dokumenty to fałszywki. W toku śledztwa wyszło na jaw, iż pod „europejską tożsamością” ukrywali się obywatele Somalii oraz Sudanu.

Masowe zatrzymania w regionie i ekspresowa readmisja

To jednak nie koniec zatrzymań na tej linii granicznej. W gminie Krasnopol mundurowi z Rutki-Tartak ujawnili grupę siedmiu obcokrajowców (5 z Somalii, 1 z Maroka i 1 z Etiopii),
Idź do oryginalnego materiału