Grożąc nożem zmusił ich do opuszczenia auta, po czym sam wsiadł za kierownicę i uciekł

4 miesięcy temu

Dramatyczne zajście w Kruszwicy zakończyło się zatrzymaniem 36-latka podejrzanego o rozbój i kradzież auta. Mężczyzna, który miał grozić nożem i użyć gazu wobec osób siedzących w pojeździe, może trafić do więzienia choćby na 20 lat.

Do zdarzenia doszło w sobotę 21 grudnia, około godziny 16:30, na ulicy Niepodległości. Dyżurny policji w Inowrocławiu otrzymał zgłoszenie o agresywnym mężczyźnie z nożem zaczepiającym przechodniów i natychmiast wysłał patrol z miejscowego komisariatu. Na miejscu funkcjonariusze zastali trzy osoby, które relacjonowały, iż do zaparkowanego auta podszedł nieznajomy, szarpał za drzwi, wybił szybę, groził niebezpiecznym narzędziem i użył gazu pieprzowego, zmuszając ich do opuszczenia pojazdu. Następnie wsiadł za kierownicę mercedesa i odjechał. Wezwane pogotowie udzieliło poszkodowanym pomocy; nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

Ruszyły poszukiwania i pościg za skradzionym samochodem. Gdy policjanci namierzyli uciekiniera, ten zignorował sygnały do zatrzymania i kontynuował jazdę w kierunku Łojewa, po czym zawrócił w stronę Kruszwicy. Na jednej z ulic mundurowi odnaleźli porzuconego, uszkodzonego mercedesa. Jak ustalono, podczas ucieczki sprawca doprowadził do uszkodzeń kilku innych pojazdów, co dodatkowo obciąża jego sytuację.

Kryminalni gwałtownie ustalili miejsce, gdzie 36-latek się ukrył. Budynek został obstawiony, a po chwili poszukiwany wyszedł na zewnątrz i został obezwładniony; był nietrzeźwy. W zajmowanym przez niego mieszkaniu przebywało jeszcze trzech mężczyzn, w tym 38-latek poszukiwany do odbycia 78 dni kary więzienia — również trafił do policyjnego aresztu. Funkcjonariusze do późnych godzin nocnych oraz od rana następnego dnia gromadzili materiał dowodowy i ustalali szczegóły zdarzenia. Postępowanie prowadzi Komisariat Policji w Kruszwicy, a katalog zarzutów wobec zatrzymanego będzie szeroki.

Idź do oryginalnego materiału