Groził Tuskowi i Nawrockiemu śmiercią. Twierdzi, iż tego nie pamięta

2 godzin temu

61-letni mieszkaniec Koszalina usłyszał zarzut publicznego nawoływania w internecie do zabójstwa osób pełniących najwyższe funkcje państwowe w Polsce i za granicą. Według śledczych miał grozić m.in. prezydentowi RP, premierowi oraz prezydentowi Ukrainy. Prokuratura objęła go dozorem policyjnym i zakazała opuszczania kraju.

Pexels
61-latek oskarżony o zarzut nawoływania do zabójstw polityków (zdjęcie ilustracyjne)

Zawiadomienie o przestępstwie prokuratura przyjęła od Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie, której funkcjonariusze, monitorując umieszczane treści w sieci internetowej, ustalili autora zakazanych prawem wpisów.

- To 61-letni Maciej C., mieszkaniec Koszalina. W środę śledczy prowadzili z nim czynności. Mężczyzna usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa polegającego na publicznym nawoływaniu za pośrednictwem sieci internetowej do pozbawienia życia z powodu przynależności politycznej osób pełniących najwyższe funkcje państwowe w kraju oraz za granicą - przekazał prok. Ryszard Gąsiorowski z koszalińskiej prokuratury okręgowej.

Groził premierowi i prezydentowi. 61-latek twierdzi, iż nie pamięta wpisów

Poinformował, iż podejrzany nie przyznał się do zarzucanych czynów.

W wyjaśnieniach 61-latek tłumaczył, iż leczy się, bierze medykamenty, nie stroni od alkoholu i choćby "jeśli, gdzieś coś napisał, to zrobił to nieświadomie", "nie przypomina sobie, by dokonał wpisów". Podejrzany przyznał, iż za swoją złą sytuację życiową wini rządzących krajem polityków.

ZOBACZ: Tusk reaguje na słowa lekarza-sygnalisty. Zamieścił wpis

Po przesłuchaniu Maciej C. został zwolniony do domu. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny. Ma zakaz opuszczania kraju. 61-latkowi grozi do pięciu lat więzienia.

Groźby karalne w sieci. Co na to prawo?

Polskie prawo przewiduje odpowiedzialność karną zarówno za publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa, jak i za kierowanie gróźb. Zgodnie z art. 255 Kodeksu karnego, publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni jest zagrożone karą więzienia do trzech lat.

Osobnym przepisem jest art. 119 Kodeksu karnego, który dotyczy stosowania przemocy lub groźby bezprawnej wobec osoby albo grupy osób m.in. z powodu ich przynależności politycznej. W tym przypadku kara może wynieść od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.

ZOBACZ: Polacy ocenili prezydenta Karola Nawrockiego. Nowy sondaż dla Polsat News

Karalne mogą być również wpisy publikowane w internecie. Dla odpowiedzialności sprawcy znaczenie ma nie tylko treść wypowiedzi, ale też jej publiczny charakter, kontekst oraz to, czy można ją uznać za nawoływanie do popełnienia czynu zabronionego albo groźbę bezprawną.

W przypadku gróźb karalnych kodeks przewiduje odpowiedzialność wtedy, gdy groźba wzbudza u osoby, której dotyczy, uzasadnioną obawę, iż zostanie spełniona.

WIDEO: "Będzie tego więcej". Szef MON zapowiada ws. kluczowego samolotu
Idź do oryginalnego materiału