Mieszkańcy centrum Świdnicy na początku tygodnia zaalarmowali o zerwanej klapie, zabezpieczającej wejście do poniemieckiego schronu, znajdującego się na skarpie pomiędzy Placem Kombatantów a ul. 1 Maja. Magistrat do działania i zabezpieczenia miejsca zmobilizowali mieszkańcy i interwencja Swidnica24.pl.

O schronie znajdującym się niemal w centrum miasta wiadomo tyle, iż został wybudowany podczas II wojny światowej jako miejsce schronienia dla ludności cywilnej przed atakami lotniczymi. Wejście zabezpieczają ciężkie metalowe klapy. – Będąc właśnie na spacerze zauważyłem, iż w pokrywie nad starym wejściem do schronu pod placem kombatantów jest dziura. O ile sama dziura jest świeża, bo często tędy chodzę, to zastanawia mnie stan tych pokryw, bo kilka dni temu widziałem, jak biegały po nich dzieci i domyślam się, iż to one zrobiły tę dziurę. Skoro tutaj zrobiła się dziura, to czy w innych takich miejscach też może zrobić się dziura, gdy ktoś na nie wejdzie? – napisał do Swidnica24.pl w minioną niedzielę, 14 czerwca czytelnik portalu.
15 czerwca wystosowaliśmy do Urzędu Miejskiego w Świdnicy pytania o to, kto odpowiada za zabezpieczenie schronu, a także kto i kiedy zabezpieczy wejście do środka. W tej sprawie interweniowała również czytelniczka, która zgłosiła zagrożenie strażnikom miejskim.
– Dziś już po taśmach nie ma śladu ktoś je zerwał, dziura przez cały czas jest niezabezpieczona. Oprócz tego,że napisałam do Państwa,sama też zawiadomiłam urząd miasta w Świdnicy i radną p.Sylwię Osojcę, ale widzę, iż władze miasta są odporne na interwencję i informacje – zaalarmowała 17 czerwca czytelniczka Swidnica24.pl.
– Zgłoszenie otrzymaliśmy 14 czerwca, 15 czerwca informowaliśmy urząd, a miejsce zabezpieczyliśmy taśmą – mówił 17 czerwca zastępca komendanta SM w Świdnicy Edward Świątkowski i zadeklarował, iż ponownie skontaktuje się z odpowiednim wydziałem w ratuszu. Patrząc na liczne śmieci, widoczne na zdjęciu wykonanym 14 czerwca, wejście mogło być otwarte od dłuższego czasu.
Odpowiedź na pytania Swidnica24.pl do dzisiaj nie nadeszły, jednak w środę schron został należycie zabezpieczony. przez cały czas oczekujemy na wyjaśnienia, kto odpowiada za utrzymanie miejsca, które może stanowić zagrożenie dla bawiących się dzieci. Pozostałe klapy są przerdzewiałe i niedługo problem może się powtórzyć.
/asz/
Zdjęcia nadesłane przez czytelników

1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·