Jest akt oskarżenia ws. zdarzenia na pływalni w Mielcu, gdzie topiła się 12-latka

5 godzin temu

Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu skierowała do Sądu Rejonowego w Mielcu akt oskarżenia przeciwko czterem osobom w wieku od 21 do 37 lat, którzy w dniu 28 grudnia 2024 r. pełnili funkcje ratowników wodnych na Krytej Pływalni Hali Sportowo-Widowiskowej w Mielcu.

Wymienione osoby (dwie kobiety zamieszkałe w Kolbuszowej i Kielcach oraz dwóch mężczyzn zamieszkałych na terenie powiatu mieleckiego) zostały oskarżone o to, iż pełniąc funkcję ratowników wodnych, na których z mocy ustawy o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych oraz na podstawie umów zlecenia, ciążył szczególny prawny obowiązek troski o życie i zdrowie osób korzystających z pływalni, nie dopełnili ciążących na nich obowiązków, w ten sposób, iż zaniechali ciągłej i należytej obserwacji wyznaczonego obszaru wodnego w obrębie basenu pływackiego (niecki sportowej), umyślnie narażając pokrzywdzoną na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w wyniku czego doszło do jej podtopienia, skutkującego ostrą niewydolnością oddechową oraz niewydolnością krążenia, nieumyślnie powodując ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej jej życiu.

W toku śledztwa ustalono, iż w dniu 28 grudnia 2024 r., około godz. 16:00 na teren krytej pływalni MOSIR w Mielcu przyszedł 38-letni mieszkaniec Mielca wraz z trójką małoletnich dzieci. 12-letnia pokrzywdzona pojawiła się na hali basenowej około godz. 16:15 i rozpoczęła pływanie na basenie sportowym. W tym czasie ojciec pokrzywdzonej opiekował się młodszym rodzeństwem na niecce rekreacyjnej. Około godz. 17:00 pokrzywdzona w trakcie pokonywania długości basenu pod wodą, zaczęła opadać na dno. Po pewnym czasie została dostrzeżona przez kobietę płynącą na innym torze, która wezwała na pomoc ratowników. Jeden z ratowników podszedł w kierunku wzywającej pomocy, natomiast dwóje ratowników nie zareagowało. 37-letnia mieszkanka Kolbuszowej pełniąca funkcję ratownika wodnego przebywała wówczas w pomieszczeniach służbowych poza halą basenową. Ratownik, który jako jedyny zareagował na wezwanie pomocy, wskoczył do wody i chwytem ratowniczym zholował pokrzywdzoną do brzegu, gdzie rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową.

Ustalono, iż pokrzywdzona przebywała pod wodą 3 minuty i 20 sekund. Po przybyciu na miejsce zdarzenia zespołu ratownictwa medycznego, pokrzywdzona została przetransportowana do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego w Rzeszowie, gdzie przebywała do 14 stycznia 2025 r. Obrażenia jakich doznała pokrzywdzona zaburzyły podstawowe funkcje układu oddechowego, układu krążenia, ośrodkowego układu nerwowego istotne dla utrzymania życia i zagrażały rzeczywiście jej życiu.

Opiniujący w sprawie biegły z zakresu ratownictwa wodnego wskazał na liczne nieprawidłowości w zachowaniu ratowników – zarówno na etapie przed podtopieniem małoletniej pokrzywdzonej jak również w ich działaniu podczas prowadzenia czynności ratunkowych. Biegły wskazał m.in., iż od godz. 16:30 przy niecce basenu sportowego żaden ratownik nie pełnił dyżuru. Ponadto ratownicy nie reagowali na łamanie regulaminu, nie zwracali uwagi na osoby znajdujące się w wodzie, tylko byli zajęci rozmową pomiędzy sobą. Odnośnie błędów popełnionych przy prowadzeniu czynności ratunkowych, biegły wskazał m.in. na zbyt późne wdrożenie przez ratowników tlenoterapii, nieprawidłowe ułożenie pokrzywdzonej blisko brzegu, czy też niezastosowanie izolacji cieplnej.

Troje z oskarżonych w trakcie postępowania przygotowawczego przyznało się do popełnienia zarzucanego im czynu i złożyło wyjaśnienia. Czwarta z oskarżonych –21-letnia mieszkanka Kielc nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej przestępstwa i odmówiła składania wyjaśnień.

Oskarżeni nie byli w przeszłości karani sądownie.

Za zarzucane im przestępstwo, kwalifikowane z art. 160 § 2 k.k. w zb. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 156 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., grozi kara więzienia od 3 miesięcy do lat 5.

Idź do oryginalnego materiału