Katował seniora w centrum. Nikt nie pomógł!

5 godzin temu
Do skandalicznego i groźnego zdarzenia doszło w samym centrum Białegostoku. 58-letni mężczyzna został brutalnie zaatakowany, pobity i skatowany przez 22-latka tylko dlatego, iż nie chciał dać mu papierosa. Choć wokół znajdowali się przechodnie, a poszkodowany głośno wzywał pomocy, nikt nie ruszył mu na ratunek. Tragedii zapobiegł funkcjonariusz po służbie. Od odmowy do brutalnej napaści. Żądał papierosa i telefonu

Awantura rozpoczęła się w rejonie jednego z przystanków autobusowych. 22-letni mieszkaniec Wasilkowa zaczepił 58-latka, żądając papierosa. Gdy spotkał się z odmową, wpadł w furię. Zaczął wyzywać seniora i ruszył za nim w pościg. Po chwili przewrócił 58-latka na chodnik, zaczął go bić i kopać. Gdy poszkodowany próbował wezwać pomoc, agresor zażądał oddania telefonu, grożąc mu śmiercią. Mimo iż wokół byli ludzie, żaden z świadków nie zareagował.

Błyskawiczny pościg policjanta po służbie. Zastraszył i obezwładnił

Na szczęście tą samą ulicą wracał prywatnym samochodem po zakończonej służbie policjant z białostockiej „dwójki”. Widząc katowanego seniora, natychmiast zatrzymał auto i ruszył w stronę napastnika. 22-latek rzucił się do ucieczki, jednak po krótkim pościgu został dogoniony i obezwładniony.

Funkcjonariusz przejął telefon od roztrzęsio
Idź do oryginalnego materiału