Była sobota. 25 kwietnia, ok. godz. 19.00. Kierownik Posterunku Policji w Żółkiewce aspirant sztabowy Piotr Pawlak miał wtedy wolne i zmierzał ze swoją rodziną samochodem w kierunku miejscowości Krzak. Z naprzeciwka jechała kierująca volkswagenem, która w pewnej chwili gwałtownie skręciła w lewo, zmuszając policjanta do natychmiastowego hamowania i zmiany pasa ruchu. Funkcjonariusz, chcąc ustalić przyczynę niebezpiecznego zachowania kierującej volkswagenem, zawrócił i zatrzymał się za jej pojazdem. Obok pojawił się jeszcze inny świadek zdarzenia. Co się okazało?– Volkswagenem podróżowały trzy osoby, wszystkie znajdowały się pod znacznym działaniem alkoholu. Widząc ich stan, policjant natychmiast powiadomił służbę dyżurną zamojskiej jednostki – odpowiada podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy zamojskiej Policji. PRZECZYTAJ TEŻ: Wypadek w Adampolu. Konar przebił szybę i uderzył kierowcę w klatkę piersiowąPolicjanci z Nielisza, którzy przyjechali na miejsce wstępnie ustalili, iż volkswagenem kierowała 41-letnia mieszkanka powiatu zamojskiego. Badanie jej stanu trzeźwości wykazało ponad 2,5 promila alkoholu w
organizmie.Tak więc zdecydowana interwencja kierownika Posterunku Policji w Żółkiewce oraz innego uczestnika ruchu pozwoliła na udaremnienie dalszej jazdy kierującej, która stwarzała zagrożenie dla innych. Dzięki ich adekwatnej reakcji być może nie doszło do tragedii na
drodze.Na miejscu zdarzenia policjanci wykonali niezbędne czynności procesowe. – 41-latka musi liczyć się z odpowiedniością karną za swoje zachowanie. Grozi jej kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz kierowania pojazdami i konsekwencje finansowe – informuje podkom. Krukowska-Bubiło.