Kolejny fotoradar na Mazowszu. "Zwiedzajcie tę nową atrakcję z rozwagą i spokojem"

1 tydzień temu

Kierowcy, którzy "jeżdżą na pamięć" i nie zwracają większej uwagi na znaki przy drogach, które dobrze znają, mogą dostać niemiłą niespodziankę.

- Aparat działa 24/7: Nie musisz rezerwować terminu, wystarczy ciężka noga! Gwarantowane profesjonalne doświetlenie kadru: Efektowny, nagły błysk flesza, w środku nocy! Zdjęcie z fotoradaru to obowiązkowa pamiątka o charakterze kolekcjonerskim, dostarczona prosto do Twojej skrzynki pocztowej. Cennik atrakcji jest wprost proporcjonalny do prędkości - im szybciej jedziesz, tym droższy bilet - ostrzega żartobliwie burmistrz Jarosław Perzyński.

Nowoczesny fotoradar stanął przy DK10 w pobliżu klasztoru.

- Lokalizacja idealna – można tu połączyć chwilę zadumy i modlitwy z treningiem refleksu oraz nauką gwałtownego hamowania. Rada od serca: zwiedzajcie tę nową atrakcję z rozwagą i spokojem - dodaje burmistrz.

Warto przypomnieć, iż to nie jedyne miejsce, gdzie w tym roku zamontowano urządzenia do pomiaru prędkości.

"Zdjęcie" mogą dostać również kierowcy, którzy przekroczą prędkość w:

  • Grabinie (DK60),
  • Słupnie (DK62),
  • Goślicach (DK60),
  • Rębowie (DK50),
  • Strzelcach (DK60),
  • Żurawieńcu (DK60).
Idź do oryginalnego materiału