Trzepak – w czasach mojej młodości było to miejsce magiczne, prawdziwe centrum rekreacyjno-sportowo-towarzyskie, służyło do akrobatyki, jako bramka, gdy graliśmy w piłkę w mniejszym składzie na jedną bramkę, jakoś nie było nam dużo potrzebne do szczęścia, zrzuta na butelkę oranżady, ktoś poleciał do domu przyniósł wody z kranu w litrowym słoiku. Mieliśmy zdecydowanie mniej jak obecne pokolenia nastolatków, ale patrząc z perspektywy czasu to byliśmy bogaczami, takiej młodości nie odbierze nam nikt!
Ryszard Fórmanek był znakomitym obserwatorem i intuicyjnie czuł co warto zatrzymać w swoim czystym, bezbłędnym kadrze!






![Za dwa tygodnie bezsens w ZUS i WZON. Chodzę tam z opiekunem, bo po schodach wyglądam jak wyczerpany himalaista, którego każdy krok waży [świadczenie wspierające]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLn/BsL3AvX2ZpbGVzLzM3ODgwMDAwL3No/dXR0ZXJzdG9jay03MjM2Nzk1NDMtMS/0zNzg4MDMzMC5qcGciLCJ3IjoxMjAwfQ.webp)








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·