W 2025 roku ZUS przeprowadził ponad 452 tys. kontroli osób przebywających na zwolnieniach lekarskich. W ich efekcie wydano blisko 28,1 tys. decyzji wstrzymujących wypłatę zasiłków – na łączną kwotę 45,4 mln zł. Polacy „chorują” coraz więcej – w minionym roku wystawiono 22,4 mln zaświadczeń lekarskich, a liczba dni absencji chorobowej sięgnęła 277,6 mln. Na tym tle ruszyła największa od lat reforma przepisów o zwolnieniach lekarskich. Pierwsze zmiany obowiązują już od 27 stycznia, a kolejne – i to dużo bardziej dotkliwe – wejdą w życie 13 kwietnia 2026 roku.

Fot. Warszawa w Pigułce
452 tysiące kontroli i 45 milionów złotych w rok – oto skala problemu
Zanim przejdziemy do nowych przepisów, warto zobaczyć, jak wygląda rzeczywistość. ZUS nie jest już urzędem, który przysyła kontrolera raz na kilka lat i liczy, iż znajdzie kogoś przy remoncie. System e-ZLA – elektroniczny system zwolnień lekarskich – jest zintegrowany z bazą danych ZUS-u i automatycznie flaguje podejrzane przypadki. Algorytm wychwytuje pracowników, którzy biorą zwolnienia regularnie przed weekendem, korzystają z lekarzy w odległych miastach albo zbierają L4 od wielu różnych specjalistów naraz.
W samym tylko pierwszym półroczu 2025 r. ZUS zweryfikował 227 tys. zwolnień lekarskich i odzyskał łącznie 150,5 mln zł – uwzględniając zarówno wstrzymane zasiłki chorobowe (22,2 mln zł od 14,8 tys. ubezpieczonych), jak i obniżone świadczenia po ustaniu zatrudnienia (128,3 mln zł). W samej Wielkopolsce skontrolowano w ciągu całego 2025 r. ponad 43,4 tys. osób, a prawo do zasiłku lub jego okres skrócono 2982 ubezpieczonym – podaje ZUS.
Dane regionalne ZUS za Mazowsze i Warszawę nie są regularnie publikowane w odrębnych komunikatach, jednak biorąc pod uwagę, iż województwo mazowieckie skupia największą w Polsce liczbę ubezpieczonych, skala kontroli jest tu proporcjonalnie wysoka.
Inspektorzy nie muszą wyłącznie pukać do drzwi. Coraz skuteczniejszym źródłem informacji są media społecznościowe. ZUS nie przeszukuje profili samodzielnie, ale reaguje na donosy – zrzuty ekranu i zdjęcia przysyłane przez znajomych, współpracowników czy przełożonych. Jak przekazała PAP Agata Muchowska, rzeczniczka regionalna ZUS w województwie lubuskim: „Skala nadużyć wciąż jest zauważalna.” Urząd ma bezwzględny obowiązek sprawdzić każdy taki sygnał.
Wpadki bywają spektakularne. Serwis biznesinfo.pl opisał mężczyznę, który na L4 pojechał do Paryża i na bieżąco relacjonował pobyt pod Wieżą Eiffla w mediach społecznościowych. Inny chory „regenerował się” na Zanzibarze – zdradziło go zdjęcie z małpką na ramieniu. Zdarzają się też osoby, które na zwolnieniu rozkręcają własną firmę – niekiedy bezpośrednio konkurencyjną wobec pracodawcy. Pewien lekarz wystawiał z kolei zwolnienia innym pacjentom podczas własnego L4 – zintegrowany system e-ZLA wychwycił to bez problemu.
Co wolno robić na L4 teraz, w marcu 2026 roku?
Tu pojawia się paradoks: przepisy, które formalnie obowiązują dziś, są w pewnych aspektach surowsze niż potoczne wyobrażenia, ale jednocześnie mniej precyzyjne niż te, które czekają nas za niecały miesiąc.
Podstawa prawna to ustawa z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r. poz. 2780). Zgodnie z jej art. 17 pracownik traci prawo do zasiłku, jeżeli wykonuje pracę zarobkową albo wykorzystuje zwolnienie niezgodnie z jego celem – czyli robi coś, co opóźnia powrót do zdrowia.
Brzmi klarownie, ale przez lata rodziło setki sporów. Co to znaczy „niezgodnie z celem”? Czy spacer z psem to naruszenie? Czy wyjście do sklepu? Czy krótki wyjazd do rodziny jest dozwolony? Każdy przypadek oceniał ZUS indywidualnie – stąd tysiące odwołań rocznie.
Praktyka wskazuje, iż dziś wolno:
- wyjść do lekarza, do apteki, na badania;
- udać się po podstawowe zakupy spożywcze;
- przebywać poza miejscem zamieszkania – np. u rodziny, jeżeli zapewnia lepszą opiekę (należy jednak poinformować o tym ZUS i pracodawcę w ciągu 3 dni od wystawienia zwolnienia);
- wykonywać zwykłe, lekkie czynności dnia codziennego, o ile nie stoją w sprzeczności z zaleceniami lekarza.
Od 27 stycznia 2026 r. – na mocy nowelizacji podpisanej przez prezydenta 7 stycznia 2026 r. – ZUS uzyskał nowe narzędzia kontrolne. Może żądać od ubezpieczonego wyjaśnień i informacji niezbędnych do oceny zasadności zwolnienia, a kontrole objęły też zwolnienia wystawiane na opiekę nad chorym członkiem rodziny.
Natomiast to, czego bezwzględnie nie wolno robić dziś i co kończy się utratą zasiłku za cały okres zwolnienia:
- pracować zarobkowo – choćby dla innego pracodawcy niż ten, u którego pobieramy zasiłek;
- prowadzić firmy, wystawiać faktury, świadczyć usługi;
- wyjeżdżać za granicę w celach turystycznych;
- remontować mieszkania, wykonywać prac fizycznych;
- aktywnie działać w mediach społecznościowych w sposób świadczący o sprawności fizycznej – relacje ze sportów, wycieczek, imprez.
13 kwietnia 2026: ZUS zapuka do drzwi i będzie mógł wejść
Właśnie ta data jest kluczowa dla wszystkich, kto przebywa na zwolnieniu lekarskim. Zmiany, które wejdą w życie 13 kwietnia 2026 r., są największą reformą zasad korzystania z L4 od wielu lat.
Po pierwsze – inspektorzy ZUS zyskają prawo do wstępu do miejsca przeprowadzania kontroli, czyli do mieszkania. Dotychczas kontroler mógł zapukać, ale jeżeli chory nie otworzył drzwi, miał ograniczone możliwości. Nowe przepisy to zmieniają. Inspektorzy będą mogli też wylegitymować pracownika.
Po drugie – zostanie wprowadzona nowa, precyzyjna definicja pracy zarobkowej. Zgodnie z komunikatem ZUS, pracą zarobkową powodującą utratę zasiłku chorobowego będzie „każda czynność mająca charakter zarobkowy”. Koniec z furtkami w postaci argumentów, iż to „tylko faktura” albo „tylko jeden e-mail do klienta”.
Po trzecie – pojawi się nowa kategoria zachowań zakazanych: działania opóźniające powrót do zdrowia. Katalog dozwolonych czynności zostanie jednak jednoznacznie określony – będą to „zwykłe czynności dnia codziennego” oraz czynności incydentalne. Oznacza to, iż spacer do sklepu, spacer z psem czy krótkie wyjście na powietrze nie będą już powodem do utraty zasiłku. To zmiana na korzyść uczciwych chorych – do tej pory choćby wyjście po bułki mogło być kwestionowane przez urzędników.
W skrócie: nowe przepisy z jednej strony dają chorym więcej jasności co do codziennych drobnostek, z drugiej – ostrzej traktują każdą aktywność zarobkową i dają ZUS-owi narzędzia do wchodzenia na posesję.
Od 1 stycznia 2027: praca u jednego pracodawcy na L4 wystawionym przez drugiego
Szykuje się jeszcze jedna, tym razem korzystna zmiana – dla osób pracujących jednocześnie na kilka umów. Zgodnie z zapowiedzią ZUS, od 1 stycznia 2027 r. lekarz na żądanie ubezpieczonego nie będzie musiał wystawiać zwolnienia ze wszystkich tytułów ubezpieczenia naraz, jeżeli przy jednym z pracodawców praca będzie możliwa do wykonywania.
Przykład: ktoś ma umowę o pracę w biurze i umowę zlecenie jako lektor języka angielskiego. Kiedy złamie nogę, nie może pracować fizycznie w biurze – ale może spokojnie uczyć zdalnie. Dotychczas L4 blokowało automatycznie oba tytuły. Po zmianie lekarz będzie mógł wystawić zwolnienie tylko w stosunku do pracy biurowej, a umowa zlecenie pozostanie aktywna. Ubezpieczony będzie musiał jedynie poinformować płatnika składek o tym podziale.
Algorytm, który nigdy nie śpi
Niezależnie od daty wejścia w życie konkretnych przepisów, ZUS już teraz dysponuje narzędziami analitycznymi, które automatycznie typują zwolnienia do kontroli. System analizuje 2 mln zwolnień lekarskich miesięcznie. Flagi systemu wzbudzają m.in.:
- zwolnienia jednodniowe przypadające regularnie w poniedziałki lub piątki;
- „mostki” między dniami wolnymi a świętami;
- L4 wystawiane zaraz po odmowie urlopu przez pracodawcę;
- zwolnienia od wielu różnych lekarzy na różne schorzenia w krótkich odstępach czasu;
- poprzednie wpadki – osoby już raz złapane na nadużyciu są automatycznie traktowane jako podwyższone ryzyko.
Poza algorytmem działa jeszcze klasyczny wywiad środowiskowy. ZUS reaguje na zgłoszenia od osób trzecich – i ma taki obowiązek. Pracodawcy zatrudniający powyżej 20 pracowników mogą przeprowadzać kontrole samodzielnie. Mniejsze firmy mogą wnioskować do ZUS o przeprowadzenie kontroli za nie.
Utrata zasiłku to nie jedyna konsekwencja
Wielu pracowników myśli, iż najgorsze, co może się przydarzyć, to zwrot zasiłku. To błąd. Skutki wykrytego nadużycia mogą być znacznie poważniejsze:
Zwrot zasiłku z odsetkami – za cały okres zwolnienia, nie tylko za dni, kiedy stwierdzono nieprawidłowość. Przy kilkutygodniowym zwolnieniu może to być kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Rozwiązanie umowy w trybie dyscyplinarnym – niezgodne z celem korzystanie ze zwolnienia lekarskiego jest ciężkim naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych w rozumieniu Kodeksu pracy. Pracodawca ma pełne prawo rozwiązać umowę bez wypowiedzenia.
Postępowanie karne – w skrajnych przypadkach wyłudzanie zasiłku traktowane jest jako wyłudzenie poświadczenia nieprawdy i może skończyć się w sądzie.
Co z tym? Praktyczny przewodnik dla chorego
Poniżej kilka zasad, które pozwolą uniknąć problemów z ZUS-em zarówno teraz, jak i po zmianach 13 kwietnia 2026 r.:
Sprawdź kod na zwolnieniu. Kod „1” (chory powinien leżeć) oznacza ograniczenie do wychodzenia wyłącznie do lekarza lub apteki. Kod „2” (chory może chodzić) daje więcej swobody w codziennym funkcjonowaniu – ale nie zezwala na pracę zarobkową.
Zmiana miejsca pobytu wymaga zgłoszenia. jeżeli planujesz przebywać pod innym adresem niż wskazany na zwolnieniu – np. u rodziców lub partnera – poinformuj ZUS i pracodawcę w ciągu 3 dni. Niezastanie kontrolera nie grozi automatyczną utratą zasiłku, ale brak wyjaśnień – już tak.
Nie pracuj zarobkowo u żadnego pracodawcy. choćby jeden dzień pracy na umowę zlecenie w trakcie L4 u innego pracodawcy pozbawia zasiłku za cały okres zwolnienia. Wyjątek pojawi się dopiero od 1 stycznia 2027 r. i tylko przy spełnieniu określonych warunków.
Uważaj na media społecznościowe. Posty, relacje i zdjęcia z aktywności fizycznej, podróży czy pracy mogą trafić do ZUS-u za pośrednictwem znajomych lub pracodawcy. Dostęp do publicznych postów jest w pełni legalny dla kontrolujących.
Reaguj na wezwania ZUS-u. Od 27 stycznia 2026 r. ZUS może żądać wyjaśnień. Odmowa współpracy lub ignorowanie wezwań może być podstawą do wstrzymania zasiłku.
Jeśli masz wątpliwości – zapytaj lekarza. To lekarz prowadzący, znający stan zdrowia i zalecenia, jest najlepszym źródłem informacji o tym, co w Twoim konkretnym przypadku jest dopuszczalne. Ogólne zasady nie zastąpią indywidualnej oceny.

2 godzin temu












![Stan alarmowy w Polsce. Służby na ulicach, kontrole, zakaz wstępu do szkół dla osób postronnych [16.03.2026]](https://warszawawpigulce.pl/wp-content/uploads/2026/01/Policja-SOK-kolej.webp)
English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·