Nawet pięć lat może spędzić w więzieniu opiekunka z opolskiego żłobka, której prokurator przedstawił zarzut spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu dwuletniego podopiecznego. Dramat chłopca nagłośniła "Nowa Trybuna Opolska", publikując wstrząsający materiał oparty o zapis żłobkowego monitoringu.
Koszmar w opolskim żłobku. Dwulatek z obrażeniami, opiekunka usłyszała zarzuty

Do serii dramatycznych zdarzeń miało dojść 8 czerwca. Na materiale wideo, opublikowanym przez "Nową Trybunę Opolską", widać było pracownicę żłobka "Autobusik" w Opolu, która sprawowała opiekę nad grupą 12 dzieci w wieku około dwóch lat. Przez jakiś czas część maluchów bawiła się samodzielnie, nieopodal drzwi wejściowych. Oksana K. w tym czasie siedziała na krześle obok i zajmowała się innym dzieckiem.
W pewnym momencie kobieta chwyciła jednego z chłopców za ramię i gwałtownym ruchem przyciągnęła go w swoją stronę. Dziecko straciło równowagę, przewróciło się i niemal wpadło pod krzesło. Na sali rozległ się płacz.
ZOBACZ: Makabryczne znalezisko w Lutoryżu. Prokuratura stawia zarzuty Magdalenie H.
Kiedy chłopiec ponownie podszedł w kierunku drzwi, opiekunka wstała, chwyciła go i przeniosła pod filar. Następnie, przez cały czas trzymając dziecko, docisnęła je do ściany. Płaczący dwulatek został przeniesiony w inne miejsce sali. "Według rodziców miała to być forma izolacji od grupy za nieustający płacz" - opisuje "Nowa Trybuna Opolska". Oksana K. następnie posadziła chłopca przed sobą i energicznie nim potrząsnęła. Potem wzięła go na ręce, zaniosła do łóżeczka i gwałtownie odłożyła.
Był szarpany i ciągnięty po podłodze. Dramat dwulatka w opolskim żłobku
Chłopiec został odebrany ze żłobka przez dziadków, którym pracownica nie przekazała żadnej informacji o jakiejkolwiek niepokojącej sytuacji. Dziecko miało na sobie koszulkę, która wszystko zasłaniała. Dopiero w domu, kiedy dziadkowie przebierali dwulatka, zauważyli na jego ramieniu niepokojący ślad. Początkowo uznali, iż było to ugryzienie.
- Dopiero podczas kąpieli zobaczyliśmy, iż siniaków jest więcej. Kiedy dokładnie przyjrzeliśmy się śladom na ramieniu, okazało się, iż nie przypominają one śladów zębów. Ich układ odpowiadał odciśniętym palcom zaciśniętym wokół ręki dziecka. Wtedy zrozumieliśmy, iż to nie było ugryzienie - powiedział w rozmowie z dziennikiem ojciec chłopca.
ZOBACZ: Tragedia w żłobku, zginął chłopiec. Dwie osoby z zarzutami
To właśnie zaniepokojeni rodzice zawiadomili policję. Na skutek działania opiekunki dziecko nabawiło się krwiaków i siniaków na ciele.
Opiekunka z zarzutami. Oksana K. miała wyrządzić krzywdę podopiecznemu
Śledczy zabezpieczyli zapisy z monitoringu opolskiego żłobka, które potwierdziły, iż pochodząca z Ukrainy Oksana K. znęcała się nad małym podopiecznym. W poniedziałek kobieta została przesłuchana. Prokurator przedstawił jej zarzut spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu dwuletniego chłopca.
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Stanisław Bar, kobieta nie przyznała się do winy. Grozi jej do pięciu lat pozbawienia wolności.
ZOBACZ: 15-latka trafiła do szpitala tuż po porodzie. Policja odnalazła zwłoki noworodka
Oksana K. została objęta policyjnym dozorem. Zastosowano wobec niej także zakaz opuszczania kraju. Jej uprawnienia do wykonywania zawodu związanego z wychowaniem, edukacją i opieką nad osobami małoletnimi zostały zawieszone.
Opole. Dramat w żłobku. Dziecko z obrażeniami, opiekunka zwolniona
Jeszcze w dniu publikacji szokujących nagrań przez "Nową Trybunę Opolską" rozpoczęła się kontrola Urzędu Miasta Opola.
- Reakcja miasta mogła być tylko jedna. Sprawdzamy już pełną dokumentację oraz zapis monitoringu. Chcemy ustalić rzeczywistą organizację opieki w placówce. Czyli ilu opiekunów było obecnych i ilu dzieciom zapewniali opiekę, czy sytuacje widoczne na nagraniach miały charakter incydentalny czy mogły występować wcześniej, jakie były kwalifikacje personelu, organizacja czasu pracy oraz czy placówka spełniała wszystkie wymagane procedury i obowiązki wynikające z przepisów - opisał w rozmowie z dziennikiem Adam Leszczyński, rzecznik opolskiego ratusza.
ZOBACZ: Tragedia w Tczewie. Znaleziono ciało 42-latki, policja zatrzymała jej 19-letniego syna
Do spawy odniosła się także dyrektorka opolskiego żłobka "Autobusik", Agata Hollek, która w rozmowie z gazetą potwierdziła, iż po zapoznaniu się z nagraniem natychmiast podjęła decyzję o zwolnieniu Oksany K. - Ta sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna i karygodna. Taka osoba nie mogła dalej pracować z dziećmi. Natychmiast została zwolniona, a sprawa została zgłoszona policji. Nie było żadnej próby tuszowania tego zdarzenia - powiedziała dyrektorka.


2 godzin temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·