Przeszedł na emeryturę dwadzieścia lat temu. – Co wcale nie znaczy, iż osiadłem na laurach. Granie i śpiewanie jest jak narkotyk, muszę to robić, bo nie mogę sobie znaleźć miejsca. Takie oczyszczenie, katharsis. Potrzebuję bodźca, żeby wyjść na estradę i zaśpiewać. Pół roku temu przygotowałem program z piosenkami o Gdańsku autorstwa Bogdana Malacha, Leszka Miodowicza, Leonarda Rybickiego i również mojego. Śpiewam też stare piosenki, takie z czasów budowy portu w Gdyni. To na przykład „Piątka z Albatrosa” Feliksa Konarskiego, który napisał słowa do legendarnej pieśni „Czerwone maki na Monte Cassino”, a także „Był kapitan dzielny chwat” i „Piosenkę o Gdańsku” z moimi nowymi tekstami.
„Król sanatoriów”. Granie i śpiewanie jest jak narkotyk
2 lat temu
- Strona główna
- Narkotyki
- „Król sanatoriów”. Granie i śpiewanie jest jak narkotyk
Powiązane
Polecane
Dyskusje muzyczne • Re: Komis z winylami za granicą
2 godzin temu
Black Metal • Re: Moonblood
3 godzin temu
Dlaczego Ludzie Się Rozchodzą – ft. dr Agnieszka Kozak
5 godzin temu
Popularne
Czasem zaczyna się od prywatnej rozmowy czy prośby o zdjęcie...
1 tydzień temu
227
© PORZĄDEK 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.
















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·