Przeszedł na emeryturę dwadzieścia lat temu. – Co wcale nie znaczy, iż osiadłem na laurach. Granie i śpiewanie jest jak narkotyk, muszę to robić, bo nie mogę sobie znaleźć miejsca. Takie oczyszczenie, katharsis. Potrzebuję bodźca, żeby wyjść na estradę i zaśpiewać. Pół roku temu przygotowałem program z piosenkami o Gdańsku autorstwa Bogdana Malacha, Leszka Miodowicza, Leonarda Rybickiego i również mojego. Śpiewam też stare piosenki, takie z czasów budowy portu w Gdyni. To na przykład „Piątka z Albatrosa” Feliksa Konarskiego, który napisał słowa do legendarnej pieśni „Czerwone maki na Monte Cassino”, a także „Był kapitan dzielny chwat” i „Piosenkę o Gdańsku” z moimi nowymi tekstami.
„Król sanatoriów”. Granie i śpiewanie jest jak narkotyk
2 lat temu
- Strona główna
- Narkotyki
- „Król sanatoriów”. Granie i śpiewanie jest jak narkotyk
Powiązane
Niespodziewane znalezisko
5 godzin temu
Odpowie przed sądem za posiadanie narkotyków
9 godzin temu
Polecane
Pierwsza uczestniczka "Taskmastera" ujawniona
1 godzina temu
Medycyna w XIX wieku wśród chłopstwa
1 godzina temu
Sentymentalna podróż Paula McCartney’a
1 godzina temu
Subtelne fale konkretu Sopot 04-05.09.2026
2 godzin temu
Popularne
Córka Nawrockiego ofiarą hejtu. Prokuratura analizuje 30 tys...
1 tydzień temu
236
© PORZĄDEK 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·