Przeszedł na emeryturę dwadzieścia lat temu. – Co wcale nie znaczy, iż osiadłem na laurach. Granie i śpiewanie jest jak narkotyk, muszę to robić, bo nie mogę sobie znaleźć miejsca. Takie oczyszczenie, katharsis. Potrzebuję bodźca, żeby wyjść na estradę i zaśpiewać. Pół roku temu przygotowałem program z piosenkami o Gdańsku autorstwa Bogdana Malacha, Leszka Miodowicza, Leonarda Rybickiego i również mojego. Śpiewam też stare piosenki, takie z czasów budowy portu w Gdyni. To na przykład „Piątka z Albatrosa” Feliksa Konarskiego, który napisał słowa do legendarnej pieśni „Czerwone maki na Monte Cassino”, a także „Był kapitan dzielny chwat” i „Piosenkę o Gdańsku” z moimi nowymi tekstami.
„Król sanatoriów”. Granie i śpiewanie jest jak narkotyk
2 lat temu
- Strona główna
- Narkotyki
- „Król sanatoriów”. Granie i śpiewanie jest jak narkotyk
Powiązane
Polecane
Nie żyje ostatnia gwiazda The Ronettes. To koniec epoki
2 godzin temu
Popularne
Zadzwonią do drzwi i musisz ich wpuścić. Nie będzie listu an...
1 dzień temu
215
Tymczasowy areszt dla 57-letniego kierowcy podejrzanego o śm...
1 dzień temu
190
Miłość, jak z koszmaru. Policja zatrzymała przemocowca
2 dni temu
167
© PORZĄDEK 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·