Krwawy weekend w Chicago – 17 osób postrzelonych, 4 zginęły

7 godzin temu

Co najmniej 17 osób zostało postrzelonych w Chicago od początku weekendu, a cztery z nich zginęły – poinformowała policja. Najwięcej przemocy odnotowano między sobotnim wieczorem a niedzielnym porankiem.

W ciągu około 10 godzin, od godz. 9 wieczorem w sobotę do 7:30 rano w niedzielę, postrzelonych zostało 12 osób. W tym czasie doszło do wszystkich czterech śmiertelnych strzelanin.

Jedna z nich miała miejsce w niedzielę rano w dzielnicy Chicago Lawn, przy 6100 S. Campbell Ave. Policja znalazła na ziemi dwóch postrzelonych mężczyzn w wieku 30 i 27 lat. Starszy z nich został trafiony w głowę i zmarł na miejscu. 27-latek, postrzelony wielokrotnie w tułów, trafił do szpitala w stanie krytycznym.

Kilka minut wcześniej w Gage Park postrzelony został 17-latek. Nastolatek doznał rany ramienia i sam zgłosił się do szpitala. Jego stan określono jako stabilny.

Kolejna śmiertelna strzelanina miała miejsce około godz. 3:40 nad ranem na Far South Side, w rejonie 13100 S. Langley Ave. 25-letni mężczyzna został znaleziony z raną postrzałową głowy. Zmarł później w szpitalu.

W sobotę wieczorem w Englewood zginął 34-letni Steven Gallegos. Według policji napastnik podszedł do SUV-a, w którym siedział mężczyzna, i otworzył ogień. Gallegos został postrzelony w ramię i brzuch.

Do kolejnej tragedii doszło w dzielnicy Austin, gdzie podczas strzelaniny zginęła 48-letnia kobieta, a dwie inne osoby zostały ranne.

Wszystkie zdarzenia są przedmiotem odrębnych śledztw. Policja nie podała na razie informacji o zatrzymaniach w związku z opisanymi strzelaninami.

Idź do oryginalnego materiału