„Kurier” wpadł na autostradzie A2. Wiózł czterech migrantów w stronę Niemiec

2 godzin temu

Do zatrzymania doszło 8 sierpnia. Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Kaliszu otrzymali wcześniej informacje od pograniczników z Sejn, na podstawie których wytypowali do kontroli osobowe Audi poruszające się autostradą A2.

Samochodem kierował 35-letni Ukrainiec. W pojeździe znajdowały się również cztery osoby pochodzące z Somalii i Etiopii. Jak informuje Nadodrzański Oddział Straży Granicznej, cudzoziemcy nie mieli przy sobie żadnych dokumentów.

Z ich relacji wynikało, iż przedostali się do Polski z terytorium Litwy. Następnym etapem podróży miały być Niemcy, a w dalszym przewozie przez Polskę miał pomóc im zatrzymany kierowca.

Straż Graniczna zatrzymała całą piątkę. 35-latek przyznał się do ułatwiania cudzoziemcom pobytu na terytorium Polski wbrew obowiązującym przepisom i złożył wyjaśnienia. Dobrowolnie poddał się również karze grzywny w wysokości 6 tys. zł.

Konsekwencje dla kierowcy okazały się jednak znacznie poważniejsze niż sama kara finansowa. Sąd orzekł przepadek Audi wykorzystywanego do popełnienia przestępstwa. Ukrainiec otrzymał ponadto decyzję nakazującą natychmiastowe opuszczenie Polski oraz ośmioletni zakaz ponownego wjazdu na terytorium państw strefy Schengen.

35-latek został doprowadzony do granicy i przekazany stronie ukraińskiej.

Osobne procedury przeprowadzono wobec czterech migrantów. Straż Graniczna ustaliła, iż dostali się oni do Polski z Litwy. W poniedziałek, 10 sierpnia, obywatele Somalii i Etiopii zostali w ramach procedury readmisji przekazani stronie litewskiej.

Idź do oryginalnego materiału