Rodzice zamordowanego zabrali głos. „Czujemy się w Niemczech coraz mniej bezpiecznie”
Elke i Thomas Dick stracili syna w środę 15 lipca. Marius miał 22 lata. Wracał z supermarketu. Zginął na ulicy od ciosu nożem.
Po kilku dniach żałoby rodzice przemówili po raz pierwszy publicznie. Udzielili wywiadu dziennikowi „Bild”. Podzielili się bólem po stracie syna. Zażądali też politycznych konsekwencji.
„W Niemczech musi się coś zmienić. Nie czujemy się już bezpiecznie” – powiedzieli.
Kim był Marius Dick?
Marius studiował historię na Universität Trier. Był tuż przed końcem studiów licencjackich.
Na kilka dni przed śmiercią zdał ostatni egzamin. Dyplom był na wyciągnięcie ręki.
Po Trewirze planował przenieść się do Poczdamu. Chciał tam studiować historię wojskowości na studiach magisterskich. Miał plany. Miał marzenia. Miał całe życie przed sobą.
Matka opisała go jako „totalnie otwartą i ekstrawertyczną osobę”. „Nigdy nie byłby w stanie skrzywdzić nikogo” – powiedziała.
Jak doszło do tragedii? Przypadkowa ofiara na ulicy
Środowy ranek, godzina 9:55. Robert-Schuman-Allee w dzielnicy Petrisberg.
Marius wracał z supermarketu do domu. Nie znał napastnika. Nie było między nimi żadnego konfliktu.
Sprawca – 22-letni Afgańczyk – zaatakował go bez ostrzeżenia. Zadał mu co najmniej dwa ciosy nożem kuchennym w klatkę piersiową. Ratownicy reanimowali Mariusa na miejscu. Jednak chłopak zmarł w szpitalu.
Policja oficjalnie określiła go jako „przypadkową ofiarę”.
Sprawca uciekł. Zatrzymano go chwilę później w pobliżu.
Sprawca: choroba psychiczna i pobyt w psychiatrii
Afgańczyk mieszka w Trewirze od kilku lat. Przed atakiem mieszkał w pobliżu miejsca zdarzenia.
Przyznał się do popełnienia czynu. Jednak nie wyjaśnił motywu.
Sąd Rejonowy w Trewirze nakazał jego przymusowe umieszczenie w zamkniętym oddziale psychiatrii sądowej.
Śledczy ustalili, iż mężczyzna choruje psychicznie. Niedawno był leczony w klinice psychiatrycznej. „Istnieją przesłanki wskazujące, iż jego zdolność do ponoszenia odpowiedzialności mogła być w chwili czynu ograniczona” – poinformowała prokuratura.
Biegły psychiatra ma wydać opinię w tej sprawie.
Ojciec: „Ten przypadek musi wstrząsnąć Niemcami”
Thomas Dick jest komunalnym politykiem CDU. Podobnie jak jego żona Elke.
Po śmierci syna apeluje do rządu federalnego i władz landu.
„Przypadek mojego syna musi teraz wstrząsnąć Niemcami. Apeluję do polityków, do rządów krajowych i federalnych: chronić obywateli przed takimi atakami. Chcę sprawiedliwości dla mojego syna” – powiedział.
Jego słowa nie są krzykiem rozpaczy. Są konkretnym żądaniem. Thomas Dick chce politycznych działań.
Cisza w Trewirze: tysiąc osób na universtecie
W czwartek 17 lipca na Forumsplatte Universität Trier zebrało się około tysiąca osób.
Minutę ciszy zorganizowała uczelnia. Ludzie stali w milczeniu. Niektórzy płakali.
Wyłożono księgę kondolencyjną. Wpisał się do niej burmistrz Trewiru Wolfram Leibe.
Na miejscu ataku na Robert-Schuman-Allee leżały kwiaty i paliły się świeczki.
Również Liceum im. Sickingena w Landstuhl pożegnało swojego byłego ucznia. Marius zdał tam maturę w 2022 roku. „Że młody człowiek na początku dorosłego życia został tak bezsensownie wyrwany z życia – trudno to wyrazić słowami. To głęboko dotknęło całą naszą szkolną społeczność” – napisała szkoła.
Rodzina planuje pogrzeb, nie sylwestra
Elke i Thomas Dick zamiast planować wieczór z synem – planują jego pogrzeb.
„Przez tę nieopisaną zbrodnię straciliśmy to, co najdroższe” – powiedzieli.
Marius pisał egzaminy. Zbierał materiały do pracy dyplomowej. Rozmawiał z rodzicami o przyszłości w Poczdamie.
Teraz jego rodzice siedzą razem i próbują zrozumieć, jak coś takiego mogło się wydarzyć.
I żądają, żeby nikt inny w Niemczech nie musiał zadawać sobie tego samego pytania.














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·