Mer Lwowa znalazł podejrzany sprzęt. "Jest antena, jakaś karta SIM"

2 godzin temu

Andrij Sadowy, mer Lwowa, znalazł w służbowym aucie urządzenie przypominające podsłuch. - Trudno je inaczej nazwać - stwierdził. Przekazał jednocześnie, iż sprawa została zgłoszona organom ścigania. To nie pierwszy raz, gdy polityk znalazł w swoim otoczeniu sprzęt, mający służyć do podsłuchu.

Polsat News
Mer Lwowa Andrij Sadowy znalazł w aucie podejrzane urządzenie

W piątek mer Lwowa Andrij Sadowy opublikował na Telegramie nagranie, na którym zaprezentował podejrzany sprzęt. Można dostrzec płytki z przewodami i układami scalonymi. Polityk domniemywa, iż mogą to być urządzenia służące do podsłuchu. Znalazł je w samochodzie służbowym.


- Jest antena, jakaś karta SIM, są różne urządzenia. No, prawdopodobnie ma to jakieś zastosowanie. Być może są to urządzenia podsłuchowe, bo trudno inaczej je nazwać - powiedział na udostępnionym nagraniu.

Mer Lwowa może być podsłuchiwany

Sadowy twierdzi, iż urządzenie znaleziono w jego aucie tuż po tym, jak dwa razy w ciągu ostatniego miesiąca rozładował mu się akumulator. Wcześniej zwrócił jeszcze uwagę na podejrzane stukanie w jednej z części auta. Okazało się, iż to właśnie tam znajdował się sprzęt prawdopodobnie do podsłuchu.

ZOBACZ: Protest rolników przy granicy. Mer Lwowa nazwał ich "prorosyjskimi prowokatorami"


Mer Lwowa podkreślił, iż nie ma pojęcia, kto może stać za umieszczeniem urządzenia w wozie. Powiadomił jednak o wszystkim odpowiednie organy. "Przejrzystość i otwartość to moje zasady, dlatego dzielę się tą informacją również z wami" - napisał we wpisie dołączonym do nagrania.


- jeżeli zostało to zrobione oficjalnie, na podstawie decyzji sądu, przez nasze organy, to w porządku - proszę przyjść i zabrać. jeżeli jest to urządzenie pozostawione bez właściciela, ale może być potrzebne w jakimś postępowaniu, organy ścigania również mogą się temu przyjrzeć - powiedział Sadowy.

To kolejny sprzęt w otoczeniu mera Lwowa

Znalezienie podejrzanego sprzętu w aucie to nie pierwsza tego typu sytuacja w karierze Sadowego. Przypomniał, iż 17 września 2025 roku w jego gabinecie znaleziono urządzenie, które także wtedy uznano za podsłuch. Umieszczono je w jednym z telefonów, leżących na biurku.

ZOBACZ: Mer Lwowa Andrij Sadowy: o ile kogoś uraziłem, to przepraszam. Mamy jednego wroga


Polityk zgłosił tamtą sprawę organom ścigania, ale do dziś nie otrzymał żadnej konkretnej informacji jej dotyczącej.


Andrij Sadowy jest merem Lwowa od 2006 roku. W wyborach na to stanowisko w 2020 roku zdobył prawie 63 proc. głosów. Nie uniknął jednak kontrowersji. W 2023 Państwowe Biuro Śledcze Ukrainy wszczęło przeciwko niemu śledztwo w sprawie nielegalnej sprzedaży działki w 2015 roku. Jak informuje rbc.ua, od Lwowa kupiła ją holenderska firma CTP. Problem w tym, iż działka miała nie należeć do miasta.

WIDEO: "Istnieje spore zagrożenie". Były ambasador w Ukrainie o zakusach Rosji
Idź do oryginalnego materiału