Ogromne zaangażowanie policjantów, czujność mieszkańców i odpowiedzialne działanie naszych dziennikarzy. Sprawa mężczyzny z maczetą, którego zdjęcie pojawiło się dziś w sieci, ma swój finał. Okazało się, iż mężczyzna sam zgłosił się na komisariat. Jak ustalili funkcjonariusze, nie był wcześniej karany, a maczetę miał przy sobie z obawy przed przebiegiem dzisiejszego dnia. W piątek, 9 października, informowaliśmy o mężczyźnie z maczetą, którego wizerunek pojawił się w mediach społecznościowych. Sprawa wzbudziła niepokój mieszkańców Zakrzowa i wywołała wiele komentarzy. Od początku zależało nam jednak nie na nakręcaniu paniki, ale na sprawdzeniu informacji i ustaleniu, co rzeczywiście się wydarzyło.
Dlatego po otrzymaniu zgłoszenia w pierwszej kolejności zwróciliśmy się o szczegóły do wrocławskiej policji. Nasze zapytanie zostało potraktowane bardzo poważnie przez asp. szt. Annę Nicer. Na miejsce skierowano patrole, a do działań włączyli się również policjanci pionu kryminalnego.
Funkcjonariusze prowadzili szeroko zakrojone czynności. Weryfikowali informacje, sprawdzali monitoring i ustalali, co dokładnie wydarzyło się na Zakrzowie. Nie zlekceważono sygnałów od mieszkańców, a sprawa była wyjaśniana z należytą uwagą.
Mężczyzna sam zgłosił się na komisariat
Finał tej historii okazał się zaskakujący. Mężczyzna ze zdjęcia