Miała być niezwykłą rowerową wyprawą i sposobem na nagłośnienie walki o zdrowie ukochanej kobiety. Zakończyła się jednak przed czasem w dramatycznych okolicznościach. Kuba Heisig, który przemierzał okolice historycznych granic Górnego Śląska w ramach „Rajzy dla Marceliny”, został pobity w czeskiej Ostrawie. Z relacji poszkodowanego i jego partnerki wynika, iż napastnicy mieli pomylić żółto-niebieskie barwy Górnego Śląska na jego nakryciu głowy z symbolami Ukrainy. Po zdarzeniu mężczyzna trafił do szpitala na badania, a sprawa została zgłoszona czeskiej policji.