
Sprawa, która od miesięcy elektryzuje branżę kolejową, wchodzi na nowy poziom. Newag z Nowego Sącza składa pozwy na ponad 11 milionów złotych przeciwko hakerom i przedstawicielom niezależnego serwisu. Chodzi o głośny konflikt wokół awarii pociągów Impuls.
Pozwy na miliony złotych
Spółka skierowała sprawy do sądów w Warszawie i Gdańsku. W jednym przypadku domaga się niemal 6,5 mln zł, w drugim ponad 5 mln zł odszkodowania.
Pozwanymi są członkowie grupy Dragon Sector oraz specjaliści z Serwisu Pojazdów Szynowych.
Zdaniem producenta doszło do naruszenia praw autorskich poprzez ingerencję w oprogramowanie pociągów. Firma twierdzi również, iż działania te uderzyły w jej wizerunek.
Awarie, które wywołały burzę
Problem sięga 2023 roku, kiedy elektryczne zespoły trakcyjne Impuls zaczęły niespodziewanie się zatrzymywać. Często działo się to po przeglądach wykonywanych poza autoryzowaną siecią producenta.
Do analizy sytuacji zaangażowano ekspertów z Dragon Sector. Według nich w oprogramowaniu pojazdów miały znajdować się mechanizmy, które mogły blokować działanie pociągów po serwisowaniu w niezależnych warsztatach.
Hakerzy wskazywali m.in. na przypadki unieruchamiania składów po postoju lub w określonych lokalizacjach. Twierdzili również, iż po obejściu zabezpieczeń część pociągów wracała do sprawności.
Newag odpiera zarzuty
Spółka stanowczo zaprzecza tym oskarżeniom. Według producenta problemy wynikały z nieuprawnionych ingerencji w systemy sterowania przez podmioty trzecie.
Firma podkreśla, iż nowoczesny tabor wymaga specjalistycznej obsługi, a działania osób bez odpowiednich kompetencji mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Jednocześnie Newag wskazuje, iż niezawodność pociągów Impuls utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie – średnio około 99 procent w latach 2022–2023.
Sprawą zajmują się prokuratura i UOKiK
Równolegle sprawę badają instytucje państwowe. Postępowanie prowadzi Prokuratura Regionalna w Krakowie, która analizuje możliwe nieprawidłowości. Na tym etapie nikomu nie postawiono zarzutów.
Działania producenta sprawdza także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urzędnicy analizują, czy w sprawie mogło dojść do naruszenia zasad konkurencji.
Stawka? Setki milionów złotych
W tle toczy się gra o ogromne pieniądze. Rynek serwisowania pociągów w Polsce wart jest setki milionów złotych rocznie, a pojedyncze przeglądy potrafią kosztować choćby kilkaset tysięcy złotych.
Dlatego konflikt między producentem, niezależnymi serwisami i ekspertami od cyberbezpieczeństwa budzi tak duże emocje.
Jedno jest pewne – rozstrzygnięcia sądowe mogą wywrócić do góry nogami zasady funkcjonowania całej branży kolejowej w Polsce.
Źródło: Onet Biznes

3 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·