Przez pięć dni szukał ciała zamordowanego chłopca. Gołymi rękami rozbroił ładunek w samochodzie porywacza i stał przy lodówce z 17,5 litra nitroglikolu. Mariusz Pośnik, ps.
Dragon, przez dekadę naczelnik wydziału terroru CBŚP, w rozmowie na kanale Teraz WP opowiada o sprawach, które nie dają mu spokoju.