Kiedy pan Tomasz Kowalski skończył trzydzieści lat, nie miał ani żony, ani dzieci jedynie wynajętą kamienicę przy ulicy Mickiewicza i salę lekcyjną pełną marzeń, które nie były jego własnymi. *Wyobraźcie sobie tylko zdjęcie z wesela.* Pewnego deszczowego popołudnia w korytarzu nauczycielskim donoszono o trójce rodzeństwa Bogny, Grażyny i Bartosza których rodzice zginęli nagle w wypadku. […]