Nocny rajd ulicami Elbląga zakończony rozbitą mazdą i policyjnym parkingiem

elblag24.pl 3 godzin temu

Zignorowanie znaku drogowego było tylko początkiem długiej listy przewinień 51-letniego kierowcy mazdy. Mężczyzna, zamiast zatrzymać się do kontroli, rzucił się do ucieczki, doprowadził do kolizji i – jak się okazało – prowadził pod wpływem alkoholu. Teraz grozi mu surowa kara więzienia.

Do zdarzenia doszło dzisiaj nad ranem, około godziny 4:00. Policyjny patrol zauważył kierującego mazdą, który nie zastosował się do znaków drogowych. Gdy funkcjonariusze dali sygnał do zatrzymania pojazdu, 51-latek podjął desperacką i, jak się gwałtownie okazało, fatalną w skutkach decyzję o ucieczce.

Kolizja i finał na policyjnym parkingu

Ucieczka nie trwała długo. W trakcie próby zgubienia policyjnego pościgu, kierowca mazdy stracił panowanie nad sytuacją i spowodował kolizję z innym samochodem. Na szczęście, mimo groźnie wyglądającego zdarzenia, nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

Szybko wyjaśnił się też prawdopodobny powód tak gwałtownej reakcji 51-latka. Badanie alkomatem wykazało u niego 1,1 promila alkoholu w organizmie. To jednak nie koniec jego problemów.

– Mężczyzna odpowie za szereg wykroczeń, w tym za spowodowanie kolizji oraz niestosowanie się do znaków drogowych, co było pierwotnym powodem interwencji. Został już ukarany wysokimi mandatami karnymi – informuje nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu.

Z wykroczenia w przestępstwo

O ile złamanie przepisów ruchu drogowego to wykroczenia, o tyle sama ucieczka przed policją drastycznie zmienia sytuację prawną kierowcy. Od kilku lat niezatrzymanie się do kontroli pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych jest w Polsce traktowane jako przestępstwo.

Mazda 51-latka została odholowana na policyjny parking, a on sam musi liczyć się z bardzo poważnymi konsekwencjami. Za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz ucieczkę przed funkcjonariuszami grozi mu teraz kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału