Ihor M., podejrzany o atak w opactwie w Jarosławiu, nie może w tej chwili uczestniczyć w czynnościach procesowych - wynika z opinii biegłych psychiatrów. 31-latek ma objawy choroby psychicznej i wymaga leczenia przeciwpsychotycznego. Prokuratura przygotowuje wniosek o jego aresztowanie na trzy miesiące w warunkach szpitalnych.
"Objawy choroby psychicznej". Nowe informacje o nożowniku z Jarosławia

Prokuratura przekazała nowe informacje dotyczące 31-letniego Ihora M., podejrzanego o atak w opactwie w Jarosławiu. Biegli psychiatrzy ocenili jego aktualny stan zdrowia psychicznego. Ich opinia oznacza, iż na razie nie będzie możliwe przeprowadzenie z jego udziałem czynności procesowych.
- Mamy już opinię biegłych psychiatrów. Psychiatrzy stwierdzili, iż opiniowany Ihor M. w aktualnym stanie zdrowia psychicznego ujawnia objawy choroby psychicznej pod postacią ostrych, wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych - przekazała przedstawicielka prokuratury.
Jak dodała, obecny stan psychiczny podejrzanego nie pozwala na jego udział w czynnościach procesowych ze względu na nasilone objawy psychotyczne, silne pobudzenie psychoruchowe, rozkojarzenie toku myślenia oraz brak logicznego kontaktu.
Podejrzany w tej chwili wymaga wdrożenia leczenia przeciwpsychotycznego - poinformowano.
Atak w Jarosławiu. Prokuratura chce aresztu dla Ihora M.
Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu przygotowuje wniosek o tymczasowe aresztowanie Ihora M. na trzy miesiące. Ze względu na jego stan zdrowia środek miałby być wykonywany w warunkach szpitalnych.
Aktualnie Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu opracowuje wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Mając na uwadze opinię biegłych, ten środek będzie musiał być stosowany w warunkach szpitalnych - przekazano podczas konferencji.
ZOBACZ: "Módlmy się w intencji sprawcy". Apel arcybiskupa po ataku w Jarosławiu
Wniosek najprawdopodobniej jeszcze w piątek zostanie skierowany do Sądu Rejonowego w Jarosławiu. Według prokuratury termin posiedzenia może zostać wyznaczony na sobotę. Sąd wyznaczył już podejrzanemu obrońcę z urzędu.
Śledczy podkreślili jednocześnie, iż opinia psychiatrów dotyczy wyłącznie aktualnego stanu psychicznego 31-latka. Nie rozstrzyga ona, w jakim stanie znajdował się w chwili ataku.
- Nie mówimy tutaj o jego stanie zdrowia w chwili popełnienia czynu. To jest zupełnie inna rzecz. Taką opinię też pozyskamy w toku śledztwa - wyjaśniła przedstawicielka prokuratury.
Nie wiadomo obecnie, kiedy stan Ihora M. pozwoli na przeprowadzenie z nim czynności. Prokuratura zapowiedziała jego monitorowanie i pozyskiwanie kolejnych opinii.
- Jak niezwłocznie tylko będzie możliwość przesłuchania pana podejrzanego, na pewno zostanie to wykonane - przekazano.
Gdy ustaną przyczyny uniemożliwiające przesłuchanie, prokurator będzie miał siedem dni na wykonanie czynności związanych z ogłoszeniem zarzutów i przesłuchaniem podejrzanego.
Zbrodnia w Jarosławiu. Prokuratura sformułowała trzy zarzuty
Choć zarzuty nie zostały jeszcze formalnie ogłoszone Ihorowi M., zgromadzony materiał dowodowy pozwolił śledczym na ich sformułowanie.
ZOBACZ: Pomagała rannemu księdzu. "Widać było, jak uchodzi z niego życie"
31-latek jest podejrzewany o zabójstwo, usiłowanie zabójstwa oraz spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Prokuratura kontynuuje przesłuchania świadków oraz gromadzenie materiału dowodowego. Jak przekazano, liczba przesłuchanych osób systematycznie rośnie.
Śledczy przez cały czas czekają również na wyniki badań krwi Ihora M. Prokuratura nie przekazała, kiedy mogą być one dostępne.
Ihor M. próbował dostać się na Ukrainę. Policja przekazała nowe informacje
Śledczy odtwarzają również drogę 31-latka przed atakiem. Ustalono, iż w środę przekroczył granicę polsko-niemiecką w Świecku, a następnie próbował dostać się na Ukrainę przez przejście graniczne w Korczowej.
Nie udało mu się przekroczyć granicy samochodem, ponieważ jego pojazd nie posiadał ważnego ubezpieczenia OC. Mężczyzna pozostał bez auta, a następnie w kierunku Jarosławia został przewieziony prywatnym samochodem.
Na najnowszej konferencji prokuratura poinformowała, iż policja ustaliła już osoby, z którymi Ihor M. przemieścił się w stronę Jarosławia.
ZOBACZ: "Będzie ukarany z całą surowością". Politycy reagują na atak w Jarosławiu
Są już ustalone osoby, z którymi przemieścił się on w stronę Jarosławia. Aktualnie realizowane są czynności właśnie w tym kierunku i są przesłuchiwani świadkowie w tej sprawie - przekazano.
Nadal nie wiadomo, dlaczego po utracie możliwości dalszej jazdy swoim samochodem 31-latek nie zdecydował się na samodzielne przekroczenie granicy.
- Nie wiemy, czym się kierował podejrzany, iż jednak nie przekroczył tej granicy. Faktem jest, iż nie mógł przekroczyć tej granicy pojazdem, którym się poruszał - wyjaśniła przedstawicielka prokuratury.
Jak zaznaczyła, nie było przeciwwskazań, aby mężczyzna przekroczył granicę innym pojazdem albo pieszo na przejściu umożliwiającym taki ruch.
Atak w opactwie w Jarosławiu. Nie żyje duchowny
Do ataku doszło w czwartek około godz. 9:30 na terenie opactwa w Jarosławiu, niedługo przed planowaną mszą świętą.
Według dotychczasowych ustaleń zdarzenia rozegrały się w kościele oraz znajdującej się przy nim kawiarence benedyktyńskiej. Napastnik miał zabrać nóż z kuchni kawiarenki, a następnie zaatakować znajdujące się na terenie opactwa osoby.
ZOBACZ: Nowe informacje o nożowniku z Jarosławia. Prokuratura sformułowała zarzuty
Poszkodowanych zostało pięć osób - trzech księży oraz dwoje świeckich: kobieta i mężczyzna. Jeden z duchownych zmarł w szpitalu. Drugi z księży opuścił placówkę jeszcze tego samego dnia i został już przesłuchany.
Prokuratura przekazała, iż przesłuchano również kobietę przebywającą w szpitalu w Przeworsku. Pozostali poszkodowani przez cały czas są hospitalizowani. Stan najciężej rannych określany jest jako ciężki, ale stabilny.
Po przyjeździe policji Ihor M. nie stawiał oporu i wykonywał polecenia funkcjonariuszy.
W Jarosławiu po tragedii ogłoszono żałobę. Na piątek na godz. 17 zaplanowano mszę w intencji ofiar ataku, natomiast w sobotę wieczorem ma odbyć się marsz milczenia.

9 godzin temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·