Pamięć o ofiarach Syberii

5 godzin temu

W rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, 17 września, Związek Sybiraków w Bielsku-Białej wspólnie z Urzędem Miejskim tradycyjnie zorganizował obchody Dnia Sybiraka.

Uroczystości na cmentarzu komunalnym w Kamienicy rozpoczęły się od wspólnego odśpiewania hymnu państwowego. Zgromadzeni potomkowie zesłańców, przedstawiciele służb mundurowych, samorządowcy oraz młodzież oddali hołd wywiezionym na Wschód.

Obok Miejsca Pamięci Zesłańców Sybiru kwiaty złożyli przedstawiciele władz, służb mundurowych, młodzież i oczywiście sami Sybiracy. Głos zabrał Stefan Hankus, prezes Oddziału Związku Sybiraków w Bielsku-Białej:

– 17 września 1939 roku Polska straciła niepodległość. Niespodziewany atak zza wschodniej granicy przyniósł tragiczne konsekwencje niecałe pół roku później, kiedy rozpoczęły się masowe wywózki Polaków na Sybir. Corocznie w Dniu Sybiraka spotykamy się przy tym cennym pomniku, oddanym i poświęconym w 2000 roku. W ten sposób dajemy wyraz pamięci i szacunku wobec pomordowanych oraz tych, którzy przeżywali poniżenie na nieludzkiej ziemi – mówił Stefan Hankus. – Straty ludzkie wynikające ze zbrodniczej działalności NKWD szacuje się na kilkadziesiąt milionów osób. Te liczby budzą przerażenie. Nigdy w historii ludzkość nie poniosła tak ogromnych strat w wyniku świadomej, pełnej okrucieństwa polityki państwa. W Rosji nigdy nie wszczęto oficjalnego śledztwa w sprawie tego ludobójstwa. Przypominam o tym z obowiązku wobec młodych pokoleń. Fakty historyczne puszczone w niepamięć mogą się bowiem odrodzić – przestrzegał.

W imieniu władz samorządowych Bielska-Białej przemawiał zastępca prezydenta Adam Ruśniak:

– Słowo Sybir w polskiej kulturze budzi niezwykle bolesne skojarzenia. Jedyną winą tych, których tam wysyłano, było to, iż nad ich głowami powiewała biało-czerwona flaga, iż mówili po polsku i byli wierni rodzimej tradycji. Dzisiaj spotykamy się tutaj, aby oddać im cześć. Bardzo dziękuję za Państwa obecność, za to, iż przybywacie tu co roku i dajecie świadectwo pamięci o tych wszystkich, którzy przelewali krew za Ojczyznę – mówił.

Jak co roku, oddano również hołd rodakom zamordowanym w hitlerowskich obozach koncentracyjnych. Modlitwę za poległych i zmarłych zainicjował ks. Marek Droździk, proboszcz parafii pw. św. Małgorzaty:

– To wielka tragedia naszych rodaków, którzy zginęli z rąk tych, którzy nienawidzili polskości i Polaków. Zginęli na Syberii, a część z nich nie ma choćby własnych mogił. Wspominając ich, prośmy Boga o siły i zdrowie dla Was, aby Wasze świadectwo było głośnym wołaniem o pokój na świecie. Aby ta tragedia już nigdy się nie powtórzyła – mówił ks. proboszcz.

Podczas II wojny światowej Związek Sowiecki przeprowadził cztery wielkie akcje deportacyjne. Pierwszą – w nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku; wywieziono wówczas 140 tysięcy osób ze wschodnich rejonów Polski. Wielu deportowanych zmarło już w drodze, tysiące nigdy nie wróciły do kraju.

Ogółem w latach 1940–1941 wywieziono ponad milion obywateli Polski, w tym 160 tysięcy dzieci z domów dziecka i sierocińców. Wywózki objęły przede wszystkim osoby opiniotwórcze: oficerów Wojska Polskiego i policji, ziemian, fabrykantów, nauczycieli i urzędników państwowych. Celem było całkowite zniszczenie polskiej inteligencji.

Wielu naszych rodaków nie przeżyło tego piekła. Tym, którzy przetrwali, w powojennej rzeczywistości komunistycznej nie wolno było mówić o syberyjskich doświadczeniach. Dzisiaj mamy wolność i obowiązek, by o nich przypominać. Jak pisał Zbigniew Herbert w „Przesłaniu Pana Cogito”: “…ocalałeś nie po to aby żyć / masz mało czasu trzeba dać świadectwo”.

Ten apel jest dziś niezwykle aktualny. Świadków tamtych wydarzeń jest wśród nas coraz mniej, dlatego to my musimy przejąć od nich sztafetę pamięci. Musimy pamiętać i wspominać.

Dzień Sybiraka od 2013 roku ma status święta państwowego.

Jacek Kachel

Źródło: UM w Bielsku-Białej

Idź do oryginalnego materiału