Gmina Parczew oficjalnie poinformowała o rozpoczęciu prac związanych z utylizacją substancji, które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia ludzi i środowiska. Na miejscu, obok organów ścigania, działa specjalistyczna firma zajmująca się neutralizacją chemicznych odpadó
w.Kierowcy powinni przygotować się na objazdy. Służby miejskie szacują, iż prace przy ul. Siemieńskiej mogą potrwać maksymalnie do końca bieżącego tygodnia. Apeluje się do mieszkańców o cierpliwość i omijanie rejonu działań, jeżeli nie jest to
konieczne.Działania służb to efekt odkrycia na jednej z prywatnych posesji składu śmierci. Prokuratura Rejonowa w Parczewie wszczęła śledztwo po tym, jak inspektorzy WIOŚ podczas kontroli w garażu natknęli się na setki pojemników z nieznanymi substancjami. Wstępna opinia biegłego z zakresu chemii potwierdziła najczarniejszy scenariusz. Znalezione związki mają adekwatności toksyczne, żrące, łatwopalne, wybuchowe oraz rakotwó
rcze.Eksperci orzekli, iż sposób ich składowania mógł doprowadzić do skażenia gleby oraz wód gruntowych na ogromną skalę. Ze względu na ekstremalne ryzyko, materiały są pod eskortą przewożone do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Promieniotwórczych w Otwocku.Śledztwo jest w tej chwili w toku. Policja i prokuratura ustalają, kto doprowadził do powstania tak groźnego składowiska w centrum miasta. Kodeks karny przewiduje surowe konsekwencje za składowanie odpadów w sposób zagrażający życiu – sprawcom grozi od roku do choćby 10 lat pozbawienia wolnoś
ci.CZYTAJ TEŻ: