Pijany ojciec z niemowlęciem ukrył się w zaroślach. Roczna dziewczynka nie mogła wrócić do matki

1 godzina temu

Jak przekazała dziś (8 września) KPP w Wolsztynie, do zdarzenia doszło w sobotę, 6 września. Około godz. 19:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie otrzymał informację o mężczyźnie, który w rejonie ulic Garbarskiej i Słonecznej miał znajdować się pod wyraźnym wpływem alkoholu. Świadkowie zwrócili uwagę przede wszystkim na to, iż prowadził wózek z małym dzieckiem.

Na miejsce wysłano patrol prewencji. Zgłaszający przekazał funkcjonariuszom, iż mężczyzna poszedł ul. Słoneczną, a następnie skręcił w Krętą. Policjanci ruszyli jego śladem.

Po drodze spotkali kobietę, która potwierdziła relację pierwszego świadka i wskazała posesję, na którą miał wejść poszukiwany z dzieckiem. Mundurowi sprawdzili teren, ale nikogo tam nie znaleźli.

Poszukiwania przeniesiono więc na sąsiednią nieruchomość. Po przedostaniu się przez betonowe ogrodzenie policjanci zauważyli w zaroślach mężczyznę. 38-latek próbował się tam ukryć, trzymając na rękach małą dziewczynkę.

Już podczas pierwszego kontaktu funkcjonariusze nabrali podejrzeń, iż mężczyzna jest nietrzeźwy. Badanie wykazało 0,86 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co odpowiada około 1,8 promila alkoholu w organizmie.

Sytuacja była tym bardziej niebezpieczna, iż tego wieczoru padał deszcz i wiał wiatr, a niespełna roczne dziecko, według policjantów, nie było ubrane odpowiednio do panujących warunków. Policjantka zabrała dziewczynkę i poprosiła właściciela posesji o możliwość schronienia jej przed deszczem i chłodem.

W tym samym czasie ojciec dziecka został zatrzymany. 38-letni obywatel Ukrainy mieszkający w Wolsztynie trafił do policyjnego aresztu.

Funkcjonariusze chcieli następnie przekazać dziewczynkę pod opiekę matki. gwałtownie okazało się jednak, iż nie jest to możliwe. Kobieta również była nietrzeźwa. W jej przypadku urządzenie wykazało 0,82 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, czyli około 1,72 promila w organizmie.

W tej sytuacji niespełna roczna dziewczynka została przekazana pod opiekę rodziny zastępczej.

Po wytrzeźwieniu 38-latek usłyszał zarzut narażenia córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za zarzucany mu czyn może grozić kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału