Po śmierci 7-latka prokuratura zmienia kwalifikację czynu. Konieczna będzie sekcja zwłok

2 godzin temu

Prokuratura zmieni kwalifikację po śmierci 7-latka

Do tej pory śledztwo dotyczące tragicznego wydarzenia na Fali prowadzone było w sprawie sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia podopiecznego. Po śmierci chłopca kwalifikacja prawna zostanie zmieniona.

Postępowanie będzie prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Śledczy przez cały czas ustalają, czy doszło do zaniedbań i kto ponosił odpowiedzialność za bezpieczeństwo dziecka podczas zajęć.

Prokuratura czeka również na opinię biegłego z zakresu ratownictwa. Ma ona pomóc w ocenie zachowania osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na basenie i odpowiedzieć na pytanie, czy tragedii można było zapobiec.

- Konieczne będzie również przeprowadzenie sekcji zwłok

- poinformowała nas Emilia Michałowska-Marchewa z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Wszystkie działania będą skoordynowane

Rodzice 7-latka zdecydowali się na pośmiertne oddanie organów syna, aby ratować życie innych osób. Jak wyjaśnia prokuratura, nie stoi to na przeszkodzie przeprowadzeniu sekcji zwłok wymaganej w prowadzonym postępowaniu.

Procedury związane z pobraniem organów oraz czynności niezbędne dla śledztwa zostaną ze sobą skoordynowane. W działania zaangażowane będą szpital, Poltransplant oraz Zakład Medycyny Sądowej w Łodzi.

Jak tłumaczy prokurator, wszystko musi zostać przeprowadzone w taki sposób, aby z jednej strony umożliwić pobranie narządów do transplantacji, a z drugiej odpowiednio zabezpieczyć materiał dowodowy niezbędny do dalszego postępowania.

Eksperyment na Fali odbędzie się w połowie września

Bez zmian pozostają plany przeprowadzenia eksperymentu procesowego w Aquaparku Fala. Jak wcześniej informowała prokuratura, ma się on odbyć w połowie września, po zakończeniu remontu basenu pływackiego.

Śledczy wykorzystają kukłę odpowiadającą sylwetką 7-letniemu dziecku. Najpierw będzie ona przez około trzy minuty utrzymywana na powierzchni wody, a następnie zostanie całkowicie zanurzona. Na stanowiskach ratowniczych staną policjanci, którzy sprawdzą, co rzeczywiście można było zobaczyć z miejsc zajmowanych przez ratowników w dniu tragedii.

Z dotychczasowych ustaleń prokuratury wynika, iż tor, na którym doszło do tragedii, powinien być widoczny z co najmniej dwóch stanowisk ratowników.

7-latek od 27 lipca przebywał w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki. Po wypadku był reanimowany przez ponad 30 minut. Udało się wówczas przywrócić jego funkcje życiowe, jednak jego stan pozostawał skrajnie ciężki. Dziś, w środę 12 sierpnia, dotarła do nas informacja, iż lekarze stwierdzili śmierć mózgową dziecka.

Idź do oryginalnego materiału