Po Tomaszewskim drugi cios. Jacek Kowalski nie będzie już prezesem OSP w powiecie

6 godzin temu

Po 26 latach druh Jacek Kowalski, obecny Prezes Zarządu Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej w Gnieźnie, nie tylko straci fotel prezesa – w ogóle nie znajdzie się w nowym zarządzie. Jego kadencja formalnie kończy się w listopadzie 2026 roku, ale ostatnie wybory w jednostkach OSP przesądziły już jego los.

Najpierw wybrano reprezentantów poszczególnych OSP do Zarządu Gminnego. Tam Jacek Kowalski został wybrany. Jednak na poziomie powiatowym – zabrakło. Nie tylko nie będzie prezesem, ale w ogóle nie zasiądzie w Zarządzie Oddziału Powiatowego Związku OSP RP w Gnieźnie.

Dla człowieka, który przez ponad dwie dekady – 26 lat – był twarzą strażackich struktur w powiecie, to bolesne uderzenie.

Nie pierwszy taki przypadek w tym roku

To już druga głośna zmiana w środowisku OSP w 2026 roku. W kwietniu podobny los spotkał posła Tadeusza Tomaszewskiego. Po 27 latach nieprzerwanej obecności we władzach powiatowych, Tomaszewski został wybrany jedynie delegatem na zjazd powiatowy – do samego zarządu już nie wszedł. W jego miejsce wybrano druha Szymona Robaszkiewicza – Wójta Gminy Niechanowo.

Wtedy mówiło się o symbolicznej zmianie pokoleniowej. Dziś – po wyborze Jacka Kowalskiego tylko na szczeblu gminnym – widać, iż to nie był odosobniony przypadek.

Co stało za decyzją?

Oficjalnie – demokracja. Delegaci z jednostek OSP zdecydowali. Nieoficjalnie – od lat w środowisku strażackim narastało przekonanie, iż niektóre osoby zbyt długo sprawują władzę, a ich pozycja stała się „nie do ruszenia”. Krytycy wskazywali na brak rotacji i swoiste układy. Teraz – jak widać – oddolnie postanowiono to zmienić.

W przypadku Tomaszewskiego pojawiały się także głosy, iż zbyt mocno wspierał jednostkę OSP Goczałkowo-Gurówko, która – zdaniem wielu – pełni funkcję reprezentacyjną, a nie operacyjną. I iż środki, które tam trafiały, mogły być lepiej wydane w jednostkach faktycznie wyjeżdżających do akcji.

Czy podobne motywacje stały za odsunięciem Jacka Kowalskiego? Tego na razie nie wiadomo. Wiadomo natomiast, iż po 26 latach – odchodzi.

2026 – rok zmian w OSP

Dla środowiska ochotniczych straży pożarnych w powiecie gnieźnieńskim to bez wątpienia rok przełomu. Odchodzą wieloletnie twarze. Wchodzą nowi – często młodsi, bardziej związani z codzienną służbą operacyjną niż z polityką i układami.

Czy to dobrze? Zwolennicy zmiany mówią, iż tak – bo OSP to dziś nowoczesne, odmłodzone i coraz lepiej wyposażone jednostki, w których liczy się aktywność operacyjna, skuteczność i realna gotowość do działań ratowniczych.

Przeciwnicy – iż odchodzą ludzie z doświadczeniem i wiedzą, jak działa system. Chociaż co mogą wiedzieć o systemie, kiedy jedynie pokazywali się w mundurach galowych na oficjalnych uroczystościach.

Jedno jest pewne: już niedługo Zarząd Oddziału Powiatowego Związku OSP RP w Gnieźnie będzie wyglądał zupełnie inaczej. Jacek Kowalski po 26 latach wypada z obiegu. A to nie koniec zmian.

Idź do oryginalnego materiału